piątek, 22 lutego 2013

Historia Cz.38

Na zewnątrz:
- Emily! *Benny*
- Idź sobie! *Emily*
- Bo co mi zrobisz jak nie odejdę? - Benny podszedł bliżej.
- Nic, ale nie... *Emily*
- Nie co. - Benny złapał ją za rękę.
- Puść mnie, proszę. - Emily była smutna.
- Nie puszczę cie, rozumiesz? *Benny*
- Nie! - Odeszła.
- Proszę. Wiem, że tam gdzieś w środku nadal coś do mnie czujesz. *Benny*
- Masz rację czuję coś. *Emily*
- Co takiego czujesz? *Benny*
- Nienawiść do ciebie Benny! *Emily*
- Za co? *Benny*
- Za ten pocałunek! Nie rozumiesz, że ja kocham Mike'a? *Emily*
- Nie. *Benny*
- No to zrozum i wierz mi, że już nigdy cię nie pokocham. *Emily*
- Ale czemu? *Benny*
- Jesteś taki sam jak Jack. *Emily*
- A w czym widzisz podobieństwo? *Benny*
- We wszystkim. No i dla tego nie mogę być z tobą, ponieważ jesteś tak jakby moim bratem. *Emily*
- Ale rodzeństwo się przytula! *Benny*
- Ja i Jack NIGDY się nie przytuliliśmy. *Emily*
- Może czas to zmienić? - Benny pocałował Emily.
- Benny jak mogłeś to zrobić i to znowu! Przecież ci coś mówiłam! *Emily*
- Nie mogłem się powstrzymać. Jesteś taka śliczna. - Odgarnął jej włosy.
- To mi schlebia, ale nie. *Emily*
- No uwierz mi samo tak wyszło. - Benny klęknął przed Emily.
- Wstawaj, jeszcze ktoś coś pomyśli.Lepiej idź podrywać Sarę. *Emily*
- Ale ja nie chcę. Dobrze mi tu z tobą. *Benny*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz