- Ja też. *Benny*
- Co chcesz mi zrobić? *Emliy*
- Pocałować cię. *Benny*
- Nie. *Emily*
- Proszę, ostatni raz. - Z tyłu miał skrzyżowane palce.
- Nie i nie zmuszaj mnie do tego. *Emily*
- Jak chcesz! - Pocałował ją.
- Nie rób tego więcej. *Emily*
- Bo...? - Pocałował ją znowu.
Walnęła go w policzek z "liścia"
- Sorry. - Emily miała łzy w oczach.
- Czemu to zrobiłaś? *Benny*
- Bo ty mnie pocałowałeś. Nie chciałam, to było przez ciebie i.... *Emily*
- Ćććśśśś.... *Benny*
- Jeśli spróbujesz mnie jeszcze raz pocałować, to... Sama się ugryzę. *Emily*
- Nie zrobisz tego. *Benny*
- Chcesz się przekonać? *Emily*
- Nie. - Pocałował ją.
- Sam tego chciałeś. - Ugryzła samą siebie w rękę & upadła.
- Co ja zrobiłem? - Zaniósł ją do sali.
W sali:
Benny wrócił do sali z Emily na rękach. Położył ją na łóżku.
- Co się stało? *Bella*
- Ja jej nic nie zrobiłem! *Benny*
- Nikt cię o to nie oskarża. *Bella*
- Macie mnie to przeze mnie! *Benny*
- Co? *Bella*
-
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz