sobota, 5 kwietnia 2014

Historia Cz.48

   W sali:
Wszyscy weszli do sali.
- Emily nie możesz wyjechać. *Mike*
- Ale wyjeżdżam. *Emily*
- Wiem nie lubię cie, ale wypijmy ostatni raz krew. *Sara*
- Ja nie piję, wierz. *Emily*
- Zwierzęca? *Bella*
- Nie dziękuję, wypijcie sami. - Emily usiadła na łóżko.
Mike usiadł obok niej.
   W tym samym czasie:
   Na zewnątrz:
- Hazza nie uważasz, że powinniśmy ją przeprosić? *Anita*
- Przeprosić? My mamy to zrobić? *Hazza*
- A kto inny? *Anita*
- Ona powinna nas przeprosić. *Hazza*
- No weź, chyba nie chcesz żeby wyjechała ze swoim bratem. *Anita*
- A właśnie, że chce! *Hazza*
- Dlaczego? *Anita*
- Nazwała mnie ktyminalistą. *Hazza*
- No, wiem. Trochę nim jesteś. *Anita*
- No wiem. - Hazza - Ale ona nie może tak mówić. Nikt nie będzie mówił kim jestem, jeśli mnie nie zna. Zresztą to równie dobrze może być twoja wina.
- Dlaczego moja, Hazza? *Anita*
- Ty się z nią pokłóciłaś. Twoją karą jest to, że ona wyjeżdża. *Hazza*
   W sali:
- Chodźmy coś upolować. *Erik*
- Dobrze. *Sara*
- Ale beze mnie. *Emily*
- Czemu? *Harry*
- No wiecie... *Emily*
- Ona nie lubi krwi, jeszcze jej nigdy nie piła. - Wtrącił się Jack.
- Wiedzieliśmy, że nie lubi. Nie wiedzieliśmy, że nigdy jej nie piła. *Bella*
- Jesteś moją siostrą, powinnaś o tym wiedzieć. - Emily na nią spojrzała.
- Tak, ale nikt mi niem powiedział. *Bella*
- Idźcie zapolować, a ja zostanę tu, dobrze? *Emily*
- Dobrze, ale jeszcze jedno. *Mike*
- Co takiego, Mike? *Emily*
- Tylko to. - Pocałował ją. - No to pa. - Wyskoczył przez okno.
- Papa. *Emily*
Reszta poszła zapolować.
Emily siedziała sama w sali.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz