sobota, 5 kwietnia 2014

Historia Cz.50

- Musisz z nią pogadać i przeprosić. *Anita*
- Czemu? *Hazza*
- Bo ja tak chcę! *Anita*
- No dobrze, zrobię to. *Hazza*
- Masz okazję, jest sama. *Anita*
- Ale ty idziesz ze mną. *Hazza*
- Jasne. *Anita*
Poszli do sali
   W sali:
- Hej dziewczyno. *Hazza*
- Czego chcesz. *Emily*
- Przeprosić. *Hazza*
- Wybaczam ci, a teraz wyjdzcie. - Emily spłynęły łzy po policzku.
- Szybko poszło. *Hazza*
Miał zamiar wyjść, gdy Anita go zatrzymała.
- Czekaj. *Anita*
- Co jeszcze? Przecież przeprosiłm. *Hazza*
- Spójrz na nią. *Anita
- Po co? *Hazza*
- No spójrz. *Anita*
Spojrzał. - No i po co mi to było?
- Widziałeś co ma na policzkach? *Anita*
- Tak. *Hazza*
- Co takiego. *Anita*
- No łzy. *Hazza*
- Właśnie łzy. *Anita*
- Daj sobie spokuj. Chodźmy zanim tamci wrócą. *Hazza*
- No to niech wracają. *Anita*
- Anita. *Hazza*
- Nie, Hazza. - Podeszła do dziewczyny.
- No chodź, idziemy stąd. *Hazza*
- Idź jak chcesz. - Anita usiadła obok Emily.
- To idę. - Wyszedł za drzwi i schował się.
- Nie przejmuj się. *Anita*
- Nie przejmuję się. - Otarła łzy.
- Przecież widzę. *Anita*
- Dlaczego on taki jest? - Usiadła po 'turecku'
-  On jest taki zawsze, a ty jeszcze nazwałaśgo kryminalistą. *Anita*
- Ale nie chciałam. Przeprosiłam go za to. *Emily*
- On będzie się tak zachowywał dopóki nie znajdzie na ciebie jakiegoś 'haka' *Anita*
- I tak już znalazł. Nie lubię jak ktoś oszukuje, a w szczególności osoba którą da się polubić. *Emily*
- Ja zostawię cię samą, zanim przyjdą twoi przyjaciele. Nie przejmuj się Hazz. Pa. - Anita wyszła.
- Dzięki. *Emily*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz