sobota, 5 kwietnia 2014

Historia Cz.51

   W lesie:
Przyjaciele zaczęłi polowanie.
Złapali bardzo dużo zwierząt, bo nie chcieli pić krwi z ludzi przy Emily. Usłyszeli coś.
- Cicho. *Jack*
- Czemu? *Mike*
- Cicho, jasne? Ktoś tu jest. *Jack*
- Pokarz się! *Sara*
Ten ktoś zaczął się śmiać.
- Słyszałeś? Wychodź! *Jack*
Pokazał się Hazza.
- Byłem u twojej siostry. *Hazza*
- Co jej zrobiłeś? *Jack*
- Nic. Anita ze mną była to mniała szczęście. *Hazza*
- Jeśli jej cośzrobisz, to na pewno tego pożałujesz. *Jack*
- Boję się. - Hazza się zaśmiał.
- Zaraz cię udeżę. *Jack*
- To powiem o tym twojej siostrzycce. *Hazza*
- Nie waż się jej tknąć! *Jack*
- Dobra, dobra. Mam własnądziewczynę. - Zaśmiał sięi odleciał.
- Przyżekam, że mu coś zrobię. *Jack*
- Nie, Emily tego nie chce. *Bella*
- Ah ta Emily! *Jack*
- Wracajmy. Martwię się o nią. *Mike*
- Tak, chodźmy. *Sara*
Poszli do sali.
   W sali:
- Emily nic ci nie jest? *Mike*
- Nie. A co miałoby być? *Emily*
- Nic, tylko siępytam. *Mike*
- Mamy krew! *Erik*
- Jesteś głupi. *Sara*
- Czemu? *Erik*
- Cicho! *Emily*
- Stało się coś? *Bella*
- Nie, tylko wypijcie tą krew jak najszybciej. *Emily*
Zaczęli się śmiać i wypili krew (oprócz Emily).
- Dobra była. *Harry*
- Przestań! - Sarago walnęła.
- Ja idę. *Zayn*
- Do Hazzy? *Jack*
- Może. *Zayn*
- Po co? *Jack*
- Daj spokój. To jego kolega, niech idzie. *Emily*
- Jak raz się z tobą zgadam. *Zayn*
- Przekaż Anicie, że jej dziękuję. *Emily*
- Okey. Przekażę. - Zayn odleciał.
- Za co ty jej dziękujesz? *Benny*
- Za radę. *Emily*
- Okey. - Jack - Czekaj, za jakąradę?
- Nie ważne. *Emily*
- Ważne! - Erik - Sorry.
- Co do Hazzy, pasuje? *Emily*
- Co takiego? *Jack*
- Braciszku nie martw sięo mnie, wszystko będzie dobrze. - Uśmiechnęła się.
- Czy on ci coś zrobił jak tu był? *Benny*
- Benny ty to wierz jak zacząć. - Emily poowiedziała ironicznie.
- Zrobił czy nie? *Benny*
- Nic mi nie zrobił. *Emily*
- To po co tu przyszedł? **Erik
- Przeprosić. *Emily*
- Ciebie? Za co? *Harry*
- Nie ważne za co, ważne że przeprosił. *Emily*
- Tak to jest najważniejsze. *Mike*
- Nike zastanawiaj się zanim coś powierz. *Jack*
- Ale ja tyylko przyznaję jej rację. *Mike*
- Ona nie potrzebuje twojego poparcia. *Jack*
- No dobrze. Przepaszam? *Mike*
- No, przeprosiny przyjęte. *Jack*
- Bella połóż się spać. *Emily*
- Kiedy ja nie chcę. *Bella*
- No proszę, Bella. *Emily*
- Ach, no dobrze. - Bella położyła się spać.
- A teraz. Benny, Harry, Erik, Jack i Mike lećcie do siebie. *Emily*
- Emily nie zapomniałaś o czymś? *Harry*
- No tak. Harry możesz zostać. *Emily*
- Tak. - Harry usiadł na łóżku.
- Czemu on zostaje? *Jack*
- Ma ważny powód. *Emily*
- Jaki? *Jack*
- Nie ma gdzie przenocować. *Emily*
- Mu też chcemy zostać. *Mike*
- No proszę Emily. Nie dawaj siędł€go przekonywać. *Benny*
- Benny! *Emily*
- No proszę. *Benny*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz