niedziela, 24 lutego 2013

Przeniesienie!

Od dziś bloga bedę pisała na tej stronie -   http://wapiry.blogspot.com/

Poważna sprawa + foty

Mam poważną spraę do czytelników tego bloga! Jeśli chcecie żebym usunęła tego bloga to piszcie w komach lub... po prawej stronie jest Sonda: 'mam usunąć bloga?' Tam możecie głosować. Prosze o szczerą opinnie.


A teraz obiecane foty:


 Pierwszy odc.
 mumia?
 Sara gryzie Ethana

Histria Cz.40

- Samo tak wyszło. Ale to ona się ugryzła! *Benny*
- Co ty zrobiłeś?! *Sara*
- Wież, że ona może umrzeć? *Bella*
- Nie i to przeze mnie. Nie może się to stać. *Benny*
- Może i to twoja wina. *Mike*
- Twoja wina. - Powtarzała reszta.
- Nie prawda. Dajcie mi spokój! *Benny*
- Mike może całus jej pomoże? *Bella*
- Spróbuję - Pocałował ją. - Nie udało się. Chłopaki wy spróbujcie.
- Musimy? *Zayn*
- Tak! *Bella*
- Okey. *Zayn*
Zayn całuje Emily - nic. Erik - nic. Harry - nic. Benny - budzi się.
- Obiecałeś mi! *Emily*
- Emily obudziłaś się. - Przytulił ją.
- Zostaw mnie! Obiecałeś mi! *Emily*
- Przepraszam cię za tamto. *Benny*
- Nie wiem czy ci wierzyć. *Emily*
- Proszę uwierz. *Benny*
- Po tym co zrobiłeś to nie. *Emily*
- Sorry nie chciałem. *Benny*
- No to czemu to zrobiłeś? *Emily*
- Co on zrobił? *Jack*
- Nic. - Benny. - Nie mów im proszę. (po cichu do Emily)
- Co on zrobił. - Powtórzył Jack.
- Nic, naprawdę nic. *Emily*
- Dzięki. - (Benny powiedział cicho do Emily).
- Boli mnie ręka. *Emily*
- Pokarz. *Bella*
Pokazała rękę.
- Aaaaa! *Bella*

sobota, 23 lutego 2013

Historia Cz.39

- Idź stąd, bo nie ręczę za siebie. *Emily*
- Ja też. *Benny*
- Co chcesz mi zrobić? *Emliy*
- Pocałować cię. *Benny*
- Nie. *Emily*
- Proszę, ostatni raz. - Z tyłu miał skrzyżowane palce.
- Nie i nie zmuszaj mnie do tego. *Emily*
- Jak chcesz! - Pocałował ją.
- Nie rób tego więcej. *Emily*
- Bo...? - Pocałował ją znowu.
Walnęła go w policzek z "liścia"
- Sorry. - Emily miała łzy w oczach.
- Czemu to zrobiłaś? *Benny*
- Bo ty mnie pocałowałeś. Nie chciałam, to było przez ciebie i.... *Emily*
- Ćććśśśś.... *Benny*
- Jeśli spróbujesz mnie jeszcze raz pocałować, to... Sama się ugryzę. *Emily*
- Nie zrobisz tego. *Benny*
- Chcesz się przekonać? *Emily*
- Nie. - Pocałował ją.
- Sam tego chciałeś. - Ugryzła samą siebie w rękę & upadła.
- Co ja zrobiłem? - Zaniósł ją do sali.
W sali:
Benny wrócił do sali z Emily na rękach. Położył ją na łóżku.
- Co się stało? *Bella*
- Ja jej nic nie zrobiłem! *Benny*
- Nikt cię o to nie oskarża. *Bella*
- Macie mnie to przeze mnie! *Benny*
- Co? *Bella*
-

piątek, 22 lutego 2013

Historia Cz.38

Na zewnątrz:
- Emily! *Benny*
- Idź sobie! *Emily*
- Bo co mi zrobisz jak nie odejdę? - Benny podszedł bliżej.
- Nic, ale nie... *Emily*
- Nie co. - Benny złapał ją za rękę.
- Puść mnie, proszę. - Emily była smutna.
- Nie puszczę cie, rozumiesz? *Benny*
- Nie! - Odeszła.
- Proszę. Wiem, że tam gdzieś w środku nadal coś do mnie czujesz. *Benny*
- Masz rację czuję coś. *Emily*
- Co takiego czujesz? *Benny*
- Nienawiść do ciebie Benny! *Emily*
- Za co? *Benny*
- Za ten pocałunek! Nie rozumiesz, że ja kocham Mike'a? *Emily*
- Nie. *Benny*
- No to zrozum i wierz mi, że już nigdy cię nie pokocham. *Emily*
- Ale czemu? *Benny*
- Jesteś taki sam jak Jack. *Emily*
- A w czym widzisz podobieństwo? *Benny*
- We wszystkim. No i dla tego nie mogę być z tobą, ponieważ jesteś tak jakby moim bratem. *Emily*
- Ale rodzeństwo się przytula! *Benny*
- Ja i Jack NIGDY się nie przytuliliśmy. *Emily*
- Może czas to zmienić? - Benny pocałował Emily.
- Benny jak mogłeś to zrobić i to znowu! Przecież ci coś mówiłam! *Emily*
- Nie mogłem się powstrzymać. Jesteś taka śliczna. - Odgarnął jej włosy.
- To mi schlebia, ale nie. *Emily*
- No uwierz mi samo tak wyszło. - Benny klęknął przed Emily.
- Wstawaj, jeszcze ktoś coś pomyśli.Lepiej idź podrywać Sarę. *Emily*
- Ale ja nie chcę. Dobrze mi tu z tobą. *Benny*

środa, 20 lutego 2013

Historia Cz.37

- Nie musisz, bo nic nie ukrywamy. *Benny*
- Chłopcy zawsze tak mówią jak coś ukrywają. *Emily*
- Nie prawda. *Jack*
- Widzicie? *Emily*
- No znamy się i co z tego? *Benny*
- To z tego, że ty wraz z moim bratem patrzyliście jak chcę skoczyć z okna i w ogóle. *Emily*
- Dopiero co przyszedłemm i myślis, że jak jestem buntownikiem to ja jestem najgorszy. *Benny*
- Przepraszam, ja nie... *Emily*
- Nic się nie stało, to jest prawda. - Benny uśmiechnął się.
- Skunks! *Emily*
- Przypominają mi się stare dobre czasy. - Zaśmiał się.
- Stare, ale złe czasy. - Emily pocałowała Mika.
Mike uśmiechnął się do Emily.
- Może i do siebie pasujecie. - Benny pocałował Emily.
- Benny! *Emily*
- No co? Byłej dziewczyny pocałować nie można? *Benny*
- Nie można, chyba że się zgodzi. *Emily*
- A ty się zgadzasz? *Benny*
- Ja nie wyrażam zgody na pocałunek! *Emily*
- Za późno. - Uśmiechnął się do Jacka.
- Jack czemu ty tego chcesz?! *Emily*
- Nie wiem o co ci chodzi! *Jack*
- Już ty dobrze wierz o co. - Emily wyszła.
- Pójdę do niej! - Benny wybiegł.
Mike usiadł zły na łóżku.

wtorek, 19 lutego 2013

Historia Cz.36

- Tak? *Emily*
- Nie poznajesz mnie? *nowy*
- Nie. *Emily*
- Może teraz ci się przypomni? - Nowy pocałował Emily.
- Czekaj. Benny? *Emily*
- Tak to ja. - Przytulił ją.
- Wiem, że byliśmy... no wiesz... razem, ale teraz jestem z Mikem i nie chcę abyś mnie całował. *Emily*
- Dobrze, trzeba było od razu tak mówić. *Benny*
- Benny czekaj. *Zayn*
- Słucham. *Benny*
- Znasz Emily? *Zayn*
- I to bardzo dobrze. Nawet lepiej od Belli. *Benny*
- Skąd znasz moje imię? *Bella*
- Bella nie mów, że mnie nie pamiętasz. Pamiętasz co było 2 lata temu? *Benny*
- To ty jesteś tym słodkim chłopakiem, który chodził kiedyś z Emily? *Bella*
- Tak to ja, ale się tym nie chwalę, co nie Emily? *Benny*
 Mike patrzył na Emily.
- Tak? *Emily*
- Fajnie kiedyś było. *Benny*
- Czy ja wiem? Mam do ciebie prośbę. *Emily*
- Jaką? *Benny*
- Jesteś wampirem, więc.. czy mógłbyś wyssać mój jad czy coś takiego? *Emily*
- Nie odważyłbym się. *Benny*
- Proszę oni nie chcą tego zrobić. *Emily*
- Ale jak następnym razem będziesz chciała skakać z okna to coś sobie zrobisz. *Benny*
- Ty mnie, znaczy nas wszystkich podglądałeś z moim bratem? *Emily*
- On mnie nawet nie zna. *Benny*
- To prawda. *Jack*
- Wy coś ukrywacie i dowiem się co. *Emily*

poniedziałek, 18 lutego 2013

Historia Cz.35

- Ja tego nie zrobię. *Harry*
- Ja też. *Mike*
- I ja. *Harry*
- Ja też nie. *Erik*
- A ty Zayn? *Emily*
- Co. *Zayn*
- Ugryziesz mnie? *Emily*
- Nie. Fuj! *Zayn*
- Teraz to fuj? Przecież chciałeś mnie ugryźć. *Emily*
- Kiedyś i to było na żarty. *Zayn*
- Pomyśl sobie, że to ręka kogoś innego. Proszę. *Emily*
-  Nie mogę ci, znaczy Mickowi tego zrobić. - Zayn zaczerwienił się.
- Czekaj, czekaj. Ty mnie lubisz. - Emily uśmiechnęła się.
- Nie prawda. *Zayn*
- Prawda. *Emily*
- Wcale nie. *Zayn*
- Okej. Nie lubisz mnie. *Emily*
- Właśnie, że nie. *Zayn*
- Mam cie! *Emily*
- Co ja powiedziałem. *Zayn*
- Przyznałeś się, że mnie lubisz. Wiedziałam o tym, zawsze. - Uśmiechnęła się.
- Ja to powiedziałem, bo na mnie naciskałaś. *Zayn*
- Ta na pewno. *nowy*
- Stary co ty tu robisz? *Zayn*
- Znacie się? *Sara*
- Tak, jestem... *nowy*
- Jak masz na imię? *Bella*
- Emily? *nowy*

niedziela, 17 lutego 2013

Historia Cz.34

- Zapomniałaś, że do brata tak się nie mówi? *Jack*
- A jak mam do ciebie mówić? Może... Braciszku nic się nie stało, wybaczam ci? *Emily*
- Nareszcie zrozumiałaś. *Jack*
Emily płakała.
- O, teraz będziesz płakała. I co jeszcze, zadzwonisz do mamy? - Zaśmiał się.
- Nie, powiem ra...... *Emily*
- Komu? *Jack*
- Nikomu. *Emily*
- No ja myślę. Bella się tobą zaopiekuje, a ja lecę. - Wyleciał przez okno.
- Współczuję ci takiego brata. *Erik*
- Dzięki. - Włożyła twarz pod poduszkę i płakała.
- Możemy mieć na ten krótki czas rozejm? *Zayn*
- Jak chcesz. *Emily*
- Ale przestań płakać. *Zayn*
- Co ci do tego? *Emily*
- No nic, ale... *Zayn*
- Ale... to nie twoja sprawa. Ja chcę o tym wszystkim zapomnieć, nie chcę być tym wampirem. Niech ktoś zrobi coś abym nim już nie była. *Emily*
- Jedynym sposobem jest... *Harry*
- Jaki jest ten sposób? *Emily*
- Trzeba cię ugryźć i wyssać jad. *Harry*
- Ale nikt się nie odważy. *Erik*
- Czemu? *Emily*
- Bo to podobno strasznie boli. **
- Proszę. - Płakała.
- Nooooo........... *Mick*

sobota, 16 lutego 2013

Historia Cz.33

- Co jej jest? *Bella*
- Chyba zamieniła się w wampira. *Mick*
- Ma to po mnie. Teraz będzie taka jak ja *Jack*
- Nie tylko nie to! *Bella*
- Czemu? - Jack pokazał kły.
- Bo ty jesteś zły. *Sara*
- Może się zmieniłem? *Jack*
- Ta na pewno. *Erik*
Chciał wyssać krew z Erik'a, ale obudziła się Emily.
- Jack co ty wyprawiasz?! - Emily wstała.
- Emily nie wstawaj, ja mu nic nie zrobiłem. Jeszcze. - Spojrzał na Zayna.
- Słyszałam! *Emily*
- Powiedziałem ci coś! *Jack*
- I co? Ugryziesz mnie przy wszystkich? *Emily*
- Przy wszystkich to nie, ale jak będziemy sami..... *Jack*
- To mnie ugryziesz, tak? *Emily*
- Tego nie powiedziałem. *Jack*
- Ale chciałeś. *Emily*
- Może. - Zaśmiał się.
- Myślałam, że chociaż po tym się zmienisz. A przeżyłam taki ból po nic. *Emily*
- To było ukartowane przez ciebie? *Jack*
- Tak. *Emily*
- A jednak jesteś taka jak ja. - Jack - Umiesz manipulować ludźmi.
- Ty wykożystujesz to że jesteś ode mnie starszy. *Emily*

piątek, 15 lutego 2013

Historia Cz.32

- A czemu mnie nie lubisz? *Mick*
- Bo chodzisz z moją siostrą. *Jack*
- I co z tego? *Mick*
- I to z tego, że nie chcę żeby ona była z tobą. *Jack*
- Nie chcesz żeby twoja siostra była szczęśliwa? *Mick*
- Chcę, ale nie z tobą. *Jack*
- Jak nie ze mną, to z kim? *Mick*
- Zzzzz..... - Spojrzał na Zayn'a.
- Ona go nienawidzi. *Mick*
- Mi ti schlebia. *Zayn*
On i Jack zaczęli się śmiać.
- To taki z ciebie brat? - Mick usiadł obok Emily.
- No. Nie wtrącaj się do mojego życia! - Jack pokazał kły.
- Więc ty też jesteś wampirem? *Sara*
- Saro możesz mówić! - Cieszyła się Bella.
- Nareszcie! Już myślałam, że nigdy nie odzyskam głosu. *Sara*
- O nie! *Mick*
- Co jest? *Bella*
- Spójrzcie! *Mick*
Wszyscy spojrzeli na Emily...

środa, 6 lutego 2013

Podsumowanko

Kolejną część dodam jutro bo dziś jak wiecie chcę podsumować bloga.


na blogu was - 316
komów (styczeń - 14)

postów (styczeń) - 28

wtorek, 5 lutego 2013

Historia Cz.31


<W poprzedniej części: Jack przyznaje, że podglądał wszystkich przez okno. Emily walnęła w drzewo i traci przytomność. Jack zanosi ją do szpitala i idzie po lekarza.>

Gdy lekarz zbadał Emily wrócił do sali.
- Proszę pana, co z nią jest? *Jack*
- Am... będzie musiała tu zastać przez kilka najbliższych dni. *lekarz*
- A kto będzie się nią zaopiekować? *Jack*
- Najlepiej brat, rodzina. *lekarz*
- On ma się nią opiekować? Pan sobie chyba żartuje. *Erik*
- Nie. - lekarz odszedł.
- Więc jak mam się opiekować Emily? Bella? *Jack*
- Ty jesteś jej bratem. *Bella*
- A ty siostrą. I co mi teraz powierz? *Jack*
- Opiekuj się nią. *Bella*
- Nie umiem się nią opiekować. Jasne? *Jack*
- Okej. Pomożemy ci. *Bella*
- Dzięki. *Jack*
- Ja mu nie pomagam. *Erik*
- Czemu? *Bella*
- Bo on cię cały czas okłamuje! On nigdy nie opiekował się Emily! *Erik*
- Przestań tak mówić! *Bella*
- Dobra, ale i tak mu nie pomogę. - Erik usiadł na krześle.
- Jak tam sobie chcesz. *Bella*
Obudził się Mick.
- Nareszcie się obudziłeś. *Bella*
- Czemu Emily leży na łóżku? Musiało się coś stać, ponieważ vampiry nie śpią. No mówcie! - Mick - A co to za koleś?
- On to brat Emily. *Bella*
- Nie wiedziałem, że ma brata. Jak masz n imię? *Mick*
- Nie musisz tego wiedzieć. *Jack*
- O-kej. Bella jak on ma na imię? *Mick*
- Jack. *Bella*
- Dobra to już wiem, ale co stało się Emily? *Mick*
- Am.. Walnęła w drzewo. *Harry*
- Aaaaa..... to ona leciała i nie zauważyła tego drzewa. *Mick*
- Nie. *Bella*
- No to jak? *Mick*
- Pokłóciła się ze mną i walnęła. *Jack* - A o co wam poszło? *Mick*
- Tego już wam nie powiem. *Jack*
- On kazał Emily się wyprowadzić. *Zayn*
- Co? Dlaczego? *Mick*
- Bo cię nie lubię. *Jack*

piątek, 25 stycznia 2013

Historia Cz.30


<W poprzedniej części: Jack kłóci się z Emily. Ona jest bezradna przez swojego brata.>


- Bo co mi zrobisz? Ugryziesz? - Jack kpił sobie z Emily.
- Ha ha. Bardzo śmieszne. *Emily*
- A żebyś wiedziała. *Jack*
- Jesteś jeszcze gorszy od Zayn'a. *Emily*
- Mówisz o tym chłoptasiu, z którym tak się kłócisz? On jest spoko. *Jack*
- Dla ciebie. Spróbuj go poznać. *Emily*
- Z chęcią. *Jack*
- Ale to nie możliwe. *Emily*
- Czemu? *Jack*
- Ja miałam się do niego nie odzywać, a on do mnie. *Emily*
- A ten waż zakładzik. *Jack*
- Skąd o nim wierz? *Emily*
- Czy przypadkiem koło sali nie rośnie duże drzewo? *Jack*
- Tak. Śledzisz mnie? *Emily*
- Ja cię nie śledzę tylko martwię się o ciebie. - Jack uśmiechnął się.
- Już ci wierzę. Czemu ty mi to robisz? *Emily*
- Nie ważne. *Jack*
- Dla mnie tak. - Emily uciekła.
- Uważaj! - Krzyknął Jack.
Emily walnęła w drzewo.
- Ałć. *Jack*
Podbiegł do niej i zabrał ją do szpitala, w którym byli jej koledzy.
           W szpitalu:
Wszyscy zauważyli go. Trzymał Emily na rękach.
- Co się jej stało? *Bella*
- Walnęła w drzewo. Niezdara. - Jack udawał skruchę.
- A ty co nagle taki pomocny i w ogóle? *Harry*
- Zawsze taki byłem. *Jack*
- A co było ostatnio w lesie? Biliśmy się nie pamiętasz? *Erik*
- Jak możesz oskarżać mnie o coś takiego? *Jack*
- Stary nie udawaj. *Harry*
- Ale ja nie udaję. *Jack*
- Dobra. Co teraz zrobisz? *Bella*
- Pójdę z nią do lekarza. *Jack*
- Jakiś ty pomocny. - Erik zaśmiał się.
- Żebyś wiedział. *Jack*
- Walnąć cie? *Erik*
- Erik uspokój się. *Bella*
- No słuchaj się Belli. *Jack*
- Skąd wierz jak mam na imię? *Bella*
- Daj spokój. Jestem bratem Emily i wiem wszystko. Lepiej idźcie do swojego kolegi. *Jack*
- Skąd o nim wierz? Emily ci powiedziała? *Harry*
- Tak, nie mamy przed sobą żadnych tajemnic. *Jack*
- Idź lepiej po lekarza. *Erik*
- Okej. Który ją weźmie na ręce na sekundę? *Jack*
- Ja nie. *Erik*
- Ja też nie. *Harry*
- Połóż ją na łóżku, koło Mike'a. *Bella*
- Koło niego nigdy. *Jack*
- Chyba go nie lubisz co? *Bella*
- Nie, ja go nienawidzę. *Jack*
- No to może niech usiądzie na krześle, ja ją przypilnuję. *Bella*
- Okej. *Jack*
Jack posadził Emily na krześle i pobiegł po lekarz.
- Tu jest. *Jack*
- Co się jej stało? *lekarz*
- Walnęła w drzewo. *Jack*
- A co ona miała zasłonięte oczy. *lekarz*
- Niech pan daruje sobie te uwagi, tylko niech pan ją zbada czy coś. *Jack*

czwartek, 24 stycznia 2013

Historia Cz.29


<W poprzedniej części: Erik bije się z nowym. Po czym on i Emily odlatują. Chłopcy wracają do sali i dowiadują się, że ten chłopak ma na imię Jack i jest bratem Emily.>


- No to jest okej. *Erik*
           W lesie:
- Jeśli ci twoi koledzy dowiedzą się kim jestem od Belli to ty tego pożałujesz. Zrozumiano? *Jack*
Emily kiwała głową.
- No i dobrze. Bo ja nie chcę cie skrzywdzić, a ty doskonale o tym wież. *Jack*
Emily nie wytrzymała.
- A gdze masz swoją Evelin! *Emily*
- Kogo? Już z nią nie jestem. *Jack*
- Bo ci uwierzę. *Emily*
Jack pokazał kły.
- Ale jesteś śmieszny! *Emily*
- Jeśli się mnie nie boisz to wypij krew z człowieka. A zapomniałem ty nawet ze zwierzątka krwi nie wypijesz! - Jack zaczął się śmiać.
Emily pokazała kły.
Jack "przyszpilił" ja do drzewa.
- Już nie jesteś taka odważna co? *Jack*
- Puść mnie! *Emily*
- Bo co? *Jack*
- Bo... powiem mamie. *Emily*
- Już się boję. - Jack uśmiechnął się.
- Wiem, że się nie boisz naszej mamy, ale to nie powód do hełpienia się. *Emily*
- Co? *Jack*
- Niczego cię w tej szkole nie nauczyli? Hełpić się, to znaczy chwalić się. - Emily walnęła go w głowę.
Jack wykręcił jej rękę.
- Będziesz mnie słuchać czy nie? - Powiedział zły.
- Nie. Zostaw mnie. Przecież idę z tobą nie mówiąc o niczym Belli. Czego jeszcze chcesz. *Emily*
- Żebyś nie była z tym jakimś Mike'm. *Jack*
- Ty omamiłeś Zayn'a żeby walnął Mike'a? *Emily*
- Może ja, a może nie ja. *Jack*
- Jak mogłeś to zrobić. - Emily miała łzy w oczach.
- Ale jesteś słaba. *Jack*
- Jestem silniejsza niż ty! *Emily*
- Tak, tak. Nie mam zamiaru się sprzeciwiać. *Jack*
Puścił rękę Emily.
- Radzę ci ze mną nie zadzierać, bo coś ci jeszcze zrobię! - Pokazał kły
- Już się boję. *Emily*
- A powinnaś. *Jack*
Emily zaczęła się śmiać.
Jack znowu wykręcił jej rękę.
- To boli. *Emily*
- Jesteś słabeuszem. *Jack*
- Nie prawda *Emily*
- Nie wypieraj się tego. - Jack śmiał się.
- Przestań tak mówić. *Emily*


 Gdyby ktoś jeszcze nie widział Jack'a to podaję link: http://puzzlefactory.pl/pl/89057_Zobaczysz_jak_u%C5%82o%C5%BCysz

środa, 23 stycznia 2013

Historia Cz.28


<W poprzedniej części: Wszyscy wierzą, że Emily zda egzamin "śpiewająco". Emily wraca do sali i się pakuje. Wszyscy widzą ją jak odchodzi z jakimś chłopakiem. Erik i Harry idą do nich. Dowiadują się, że on jest vampirem.>


- Emily jak on ma na imię? *Erik*
- Nie mogę powiedzieć. Przepraszam. *Emily*
- Chodźmy już. *nowy*
Odeszli kawałek, gdy Erik rzucił się na nowego.
- Erik co ty robisz? *Emily*
- Jak to co. Próbuję cię zatrzymać i chcę żebyś wróciła z nami do sali. *Erik*
- On ci zrobi krzywdę. *Emily*
- Nic mi nie zrobi. *Erik*
- Lepiej nie drażnij. - Nowy zaczął się śmiać.
- Czemu? *Erik*
- Bo będzie bardzo zła. - Nowy nadal się śmiał.
- Skąd ty to wszystko wierz? *Harry*
- No wiecie... Nie ważne. *nowy*
- Nikt nic o tobie nie wie. - Erik puścił go.
- No może oprócz Emily. *Harry*
- No i dobrze! - Odleciał razem z Emily.
- Co to był za koleś? *Harry*
- Ja nie wiem. Ale najwyraźniej ona go zna. *Erik*
- Wracajmy do domu. *Harry*
- Masz rację. *Erik*
Wrócili do sali.
           W sali:
- Wiecie już kto to był? *Bella*
- Nie. Ale ona go zna. *Erik*
- Wiem o tym. - Bella spojrzała w okno.
- Ty coś wierz. Powiedz nam. *Harry*
- Co? Ja? Nie. *Bella*
S. napisała: "Bo ci uwierzymy."
- Kim on jest? *Erik*
- No nie wiem. Uwierzcie mi. *Bella*
- Uwierzymy ci jak nam powierz kto to był. *Harry*
- Nie mogę, jasne. *Bella*
- To samo mówiła Emily. *Erik*
- Obydwie nie możemy tego powiedzieć. *Bella*
- Mów! Proszę. *Erik*
- Okej. *Bella*
- Więc jak on ma na imię? *Harry*
- To jest Jack. *Bella*
- Kim on jest? *Harry*
- Tego już wiedzieć nie musicie. *Bella*
- Powiedz. *Erik*
- To jest jej brat. *Bella*
- A twój? Przecież jesteście siostrami. *Erik*
- Jesteśmy siostrami, ale ciotecznymi. *Bella*
- Więc nie ma powodu do obaw. Tak? *Harry*
- Noooo... *Bella*
- Co. On może jej coś zrobić? *Harry*
- Niej więcej. On jest niebezpieczny, ale jej nic nie zrobi. Emily jest dla niego za silna. - Bella uśmiechnęła się.
- Obyś miała rację. *Erik*
- Tak mam. - Bella, a po cichu dodała: - Chyba.
- Coś mówiłaś? *Harry*
- Nie nic. *Bella*
- Okej. Więc nie musimy jej szukać? *Harry*
- Nie, ona sobie poradzi. *Bella*
- Obyś miała rację. *Erik*
- Nie powtarzaj w kółko tego samego, bo jeszcze coś jej się stanie. *Bella*

Historia Cz.27


<W poprzedniej części: Erik przeprasza Emily. Ona zaś musi iść do szkoły na sprawdzian, ściślej mówiąc egzamin.>

- Ona sobie poradzi. *Erik*
- Ja to wiem, ty to wierz, ale ona tego nie wie. *Bella* 
- Zobaczymy co będzie jak wróci z tego egzaminu. *Erik*
- Na pewno dostanie piątkę. *Bella*
- Też tak myślę. - Erik uśmiechnął się.
           Parę godzin później/Po egzaminie:
Emily wraca do sali (płacze).
- Emily co się stało? *Bella*
- Nie ważne. - Poszła się spakować.
- Czemu się pakujesz? *Bella*
- Muszę. - Emily mówi płacząc.
- Ale czemu? *Erik*
- Nie mogę powiedzieć. *Emily*
Spakowała się i pożegnała ze wszystkimi.
- Ale powiedz nam dla czego wyjeżdżasz. *Bella*
- Nie mogę. *Emily*
S. napisała: "Co się stało? "
- Emily wyjeżdża z nie wiadomo jakiego powodu. *Bella*
S. napisała: "Jak to?"
- Emily powiedz nam, proszę. *Bella*
- Nie mogę. Cześć. - Emily wyszła.
Czekał na nią jakiś chłopak i wszyscy widzieli jak ją gdzieś prowadzi.
- Kto to? *Bella*
- To ty nie wierz? *Erik* 
- Nie. *Bella*
- No to mamy problem. *Harry*
- To może do nich chodźmy. *Bella*
- Okej. Pójdę ja i Erik. A ty zostańcie. *Harry*
- Dobra. Tylko się z nim nie bijcie. *Bella*
- Nie obiecuję. *Harry*
Wyszli.
           Na zewnątrz:
- Co ty tu robicie? *Emily*
- Przyszliśmy dowiedzieć się co to za koleś. *Erik*
- Nie ważne kto to. Idźcie stąd. *Emily* 
Chłopaki pokazali kły. Nowy zaczął się śmiać.
- Z czego się śmiejesz? *Erik*
- Wy myślicie, że ja się was boję? - Nowy pokazał kły.
- On też jest vampirem? *Harry*
- Tak jestem vampirem. *nowy*
- Emily chodź z nami. *Erik*
- Nie mogę. Rozumiecie? *Emily*
- Nie, nie rozumiemy. Wytłumacz nam to. Czemu się spakowałaś? *Harry*
- Powód stoi przed wami. *Emily*
- On? *Erik*
- Tak on. *Emily*
- Jak masz na imię? *Harry*
- Nie powiem. *nowy*

wtorek, 22 stycznia 2013

Historia Cz.26


<W poprzedniej części: Sara przynosi mokrą ściereczkę dla Mike'a. Erik drażni Emily, a ta zmienia się w złego vampira. Chce ugryźć Erik'a, ale nie może (tylko ja wiem czemu ;D). Bella stawia wszystkim warunki.>

- Więc, Emily ty masz się położyć na łóżku, a ty Erik masz ją przeprosić. *Bella*
- Ale... *Erik*
- Nie ma żadnego "ale". Przeproś ją w tej chwili. *Bella*
- Okej. Sorry. *Erik*
- To ma być prawdziwe, a nie z przymusu. *Bella*
- Co mam przed nią klękać? *Erik*
- Tak. *Bella*
- Chciałabyś. *Erik*
- Przeproś ją najlepiej jak umiesz. *Bella*
- Przepraszam, nie wiedziałem co robię. Będzie tak jak dawniej? *Erik*
- Niech pomyślę.... Już. *Emily*
- Więc, będzie jak dawniej? - Erik był zdenerwowany "wyrokiem" Emily.
- Tak, będzie jak dawniej. *Emily*
- No to teraz czas na "przytulasa". *Bella*
- Co? *Emily i Erik*
- To co słyszeliście. *Bella*
- Nigdy! *Erik*
- Erik! - Bella powiedziała zła.
- Ja się nie zgadzam. *Erik*
- Ja też. - Emily się zgodziła.
- No dobra, ale więcej wam nie pomogę. *Bella*
Erik spojrzał na Emily.
- No może się przytulimy, bo ona nam już nie pomoże? *Erik*
- Okej. *Emily*
- Bella patrz! *Erik*
- Co? *Bella*
Erik przytulił Emily.
- Pasuje ci? *Erik*
- No dobra, niech wam będzie. *Bella*
- Tak! *Erik*
- Nie! *Emily*
- Co się stało? *Bella*
- Muszę iść do szkoły. Zapomniałam. *Emily*
- Czego? *Bella*
- Że mam dziś sprawdzian. *Emily*
- Z czego? *Erik*
- Z Matematyki. Nie poradzę sobie! *Emily*
- Dasz radę. *Erik*
- Nie dam. *Emily*
- Zobaczymy. *Erik*
Emily pobiegła do szkoły.

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Historia Cz.25


<W poprzedniej części: Zayn wali Mike'a tak mocno z pięści, iż ten traci przytomność. Chłopcy zanoszą go do sali i tam śni o Zayn'ie. Po śnie Mike ma gorączkę i majaczy.>

- Ja sama o tym nie wiem. On na pewno bredzi, przecież ma gorączkę. *Emily*
- Tak masz chyba rację. *Erik*
- Przynieście zimny okład. *Bella*
- A jak coś się stanie? *Emily*
- Nic się nie stanie. *Bella*
- Chyba masz rację. *Emily*
Sara przyniosła zimną ściereczkę. Bella położyła ją na czoło Mike'a.
- Już ci lepiej? *Emily*
- Troszeczkę. *Mike*
- To dobrze. - Emily uśmiechnęła się.
- No patrzcie Emily nic Zayn'owi nie powiedziała, bo przecież on to zrobił. *Harry*
- Wiem, ale obiecałam nu, iż nie będę się do niego odzywała. *Emily*
- Iż? *Harry*
- Tak. *Emily*
- Emily. KOCHAM CIE! - Erik drażnił dziewczynę.
- Przyrzekłam sobie nie bić, ani nie zwracać uwagi na takich jak ty. *Emily*
- Ooo, boi się mnie walnąć. A może to i lepiej, bo jeszcze by krzywdę sobie zrobiła. - Erik zaczął się śmiać.
- Bo tego pożałujesz! - Emily wyjęła kły.
- Wow. Maly vampirek ma mi coś zrobić? Ja też jestem vampirem i to silniejszym od ciebie jakbyś nie zauważyła. - Erik pokazał kły.
Emily miała czerwone oczy i dyszała. 
- Erik! Radzę ci uciekać. Teraz! *Bella*
- Czemu. *Erik*
- Ty jeszcze nie wież co znaczą te czerwone oczy i kły na wierzchu. I nie radzę sprawdzać co to jest. *Bella*
- Co ona może mi zrobić. *Erik*
- Ona.. Wstyd mi to mówić, ale jest silniejszym vampirem niż sobie myślisz. W tym stanie jest silniejsza od ciebie, Zayn'a i Harry'ego razem wziętych. *Bella*
- Pff. Ona jeszcze nie zna mojej siły. *Erik*
- Erik nie! *Bella*
Erik rzucił się na Emily.
- Pożałujesz tego zobaczysz! - Bella martwiła się o Erik'a.
- Hahahahah. To mnie bawi! *Erik*
- Już po tobie! *- Emily była na maksa zła.
- Dajesz! *Erik*
Emily złapała go i... chciała go ugryźć.
- Jeśli jesteś taka silna do mnie ugryź. *Erik*
- Nie mogę tego zrobić z jednego powodu. - Spojrzała na Bellę. - Ale w przeciwnym razie byłoby po tobie. 
Odepchnęła go i usiadła na biurku.
- Jesteś słaba, a to że mnie nie ugryzłaś potwierdza moją teorię. *Erik*
- Nie chcę o tym rozmawiać i kropka. *Emily*
- Możesz się tego wypierać. *Erik*
- I tak ci nie powiem o co chodzi. - Emily nadal była zła.
- Pamiętasz! Wdech i wydech. To cię zawsze uspokajało. A was proszę abyście jej nie drażnili, bo jeszcze jej i wam sie coś stanie. Zrozumiano? - Bella postawiła warunki.
- Tak! *reszta*

Historia Cz.24


<W poprzedniej części: Oczywiście Emily kłóci się z Zayn'em i dochodzi do tego, że już się do siebie nie odzywają. Wszyscy wychodzą na zewnątrz. Mike rzuca śniegiem w Zayn'a. Zaczynają się kłócić.>

- Zachowujesz się jak dziecko. *Zayn*
- Odezwał się dorosły. *Mike*
- Żebyś wiedział. *Zayn*
Zaczęli się bić.
- Mike!*Emily*
- Co? *Mike*
Zayn walnął go bardzo mocno z pięści. Mike stracił przytomność. Wszyscy do niego podbiegli.
- Mike! Mike! - Krzyczały dziewczyny.
On nic nie odpowiadał.
- Trzeba zanieść go do sali i iść po doktora. *Bella*
- Masz rację. Harry, Erik zanieście go do sali. *Emily*
- A magiczne słowo? *Harry*
- Proszę. *Emily*
- Okej. - Chłopcy zanieśli go do sali.
           W sali:
Paula poszła po lekarza.
- Co się stało? *lekarz*
- Zayn mów. *Bella*
- No... Ja go z pięści walnąłem. Ale przez przypadek. *Zayn*
- Ta, jasne. *reszta <oprócz Emily>*
- Dobrze. - Lekarz zbadał Mike'a.
- I co z nim? *Emily*
- Może tak leżeć nieprzytomny przez kilka dni. *lekarz*
- Dziękujemy panie doktorze. *Bella*
Lekarz poszedł do gabinetu.
- No i fajnie. *Emily*
           Sen Mike'a:
Ktoś się śmiał.
- Kim jesteś? *Mike*
- Twoją wyobraźnią. *ktoś*
- Pokarz się! *Mike*
Pokazał się.
- Zayn! *Mike*
- Tak to ja. Boisz się mnie i dlatego o mnie śnisz. *Zayn*
- Czemu miałbym się ciebie bać? *Mike*
- Że odbiorę ci Emily. *Zayn*
- Ty jej nawet nie lubisz, a ona cię nienawidzi. - Mike był zły.
- Masz rację, coś cię niepokoi. - Zayn zaczął się śmiać.
- Tylko co? *Mike*
- Sam się domyśl. - Odleciał <Zayn>.
- Czekaj! *Mike*
Vampira już nie było.
           W sali:
Mike ma gorączkę i się budzi.
- Ty!!! To byłeś ty!!! - Mike wskazał na Zayn'a.
- Co ja? - Zayn nie wiedział o co chodzi.
- Ty tam byłeś. *Mike*
- Uspokój się, masz gorączkę. - Emily usiadła koło Mike'a.
- Kocham cie. *Mike*
Emily była bardzo zdziwiona.
- Czy my o czymś nie wiemy? *Harry*

Historia Cz.23


<W poprzedniej części: Emily była agresywna w stosunku do chłopaków. Mike ją całuje. Harry ma komentarz - oczywiście. Emily skacze z okna. Sara nie może się odzywać - straciła mowę <wzięła to z odcinku w tajemnicach>.>


S. napisała: "Zaraz cię walnę".
- Aaa... - Erik drwił z Sary.
- A Zayn. Cmok! Cmok! *Emily*
- O co ci chodzi? Nie czaję cię dziewczyno. *Zayn*
- O Paulinę. *Emily*
- Co? *Zayn*
- No pocałuj dziewczynę. Chyba, że wtedy byłeś zazdrosny. *Emily*
- Ja zazdrosny i to jeszcze o ciebie? *Zayn*
- No nie wiem, ale ty masz coś do mnie. Więc powiedz mi o co chodzi. *Emily*
- Nie lubię cię i tyle. *Zayn* - Gdybyś mnie nie lubił to byś się do mnie tyle nie odzywał. - Emily miała "haka" na Zayn'a.
- Odzywam się do ciebie, bo ty zadajesz mi mnóstwo głupich pytań. - Zayn obronił się.
- To ja mogę się do ciebie nie odzywać. *Emily*
- Nareszcie będę miał święty spokój! *Zayn*
- Dobrze! *Emily*
- Świetnie! *Zayn*
- Super! *Emily*
Oboje usiedli na łóżku (Emily koło Mike'a, Zayn koło Belli).
- I od teraz nie będziecie się do siebie odzywać? *Bella*
Pokiwali głowami.
- Czyli, że tak. Ale do nas możecie się odzywać? *Bella*
Znowu pokiwali głowami.
- Więc może wyjdziemy na zewnątrz? *Mike*
- Po co? *Emily* - Porzucać sięśnieżkami, ulepić bałwana. Ja na przykład wrzucę cię w zaspę. - Mike uśmiechnął się.
- Mi tam pasuje. *Zayn*
- Emily? *Bella*
- Tak? *Emily*
- Nie powierz mu czegoś? *Bella*
- Nie, bo nie mam zamiaru się do niego odzywać. *Emily* - Więc. Idziemy na dwór. *Bella*
Wyszli.
           Na zewnątrz:
Mike niechcący rzucił śnieżką w Zayn'a.
- Kto to był? *Zayn*
- Ja. Sorry. *Mike*
- Nic się nie stało. *Zayn* - Chciałem trafić w Emily. *Mike*
- No to traw. Będę miał ubaw. *Zayn*
- Ej, ej, ej. *Mike*
- Co. *Zayn*
- Ja chcę lekko w nią rzucić, dla zabawy, a nie żebyś potem się śmiał. *Mike*
- Bo nikt by się nie śmiał. - Zayn szczerzył kły.
Mike specjalnie rzucił śnieżką w Paulinę.
- Co ty robisz?! *Paula*
- Bawię się śniegiem. *Mike*
- Wierz co? *Zayn*
- Co? *Mike*

niedziela, 20 stycznia 2013

Historia Cz.22


<W poprzedniej części: Zayn oblewa Emily wodą. Ta płacze i uieka. W tym momencie Paula mówi Zayn'owi, że jest przystojny. Emik i Mike idą szukać Emily. Znaleźli ją i wrócili do sali. Emily nie chce znać Zayn'a.>

- Bo co? - Emily podleciała do niego z kłami.
- Bo zrobisz komuś krzywdę. I mówiąc to mam na myśli siebie. *Mike*
- On ma się do mnie nie odzywać. *Emily*
- Dobra, dobra. - Mike pocałował ją.
- Uuuuuuu... *reszta*
- Cmok! Cmok! - Zayn sobie żartował.
- Czy ja ci czegoś nie mówiłam? *Emily*
- Nie. *Zayn*
- Chyba skoczę z okna. *Emily*
- Ta, bo się odważysz. *Zayn*
Emily ustała na parapet.
- I co? Skoczysz? *Zayn*
Mike wybiegł na dwór.
- Skoczę. *Emily*
- Bo się odważysz. - Zayn powtórzył.
- A mam skoczyć? *Emily*
- Dajesz. *Zayn*
- Okej! - Emily skoczyła.
Mike złapał dziewczynę i przyniósł ją do sali.
- I co. Skoczyłam. Ale to już koniec rozmowy. *Emily*
- Zobaczymy ile wytrzymasz. - Zayn zaśmiał się.
Nic nie odpowiedziała.
- Wow. Minęło już 5 min, a ty jeszcze się do mnie nie odezwałaś. Szacun. - Zayn powiedział ironicznie.
- To już staje się nudne. *Erik*
- Emily. Wygrałaś z nim. Możesz się już odezwać *Bella*
- No powiedz coś. Brakuje nam twojej paplaniny. *Harry*
- Już. Pasuje? *Emily*
Sara nic nie mówiła.
- Saro. Słyszysz nas? *Erik*
Sara pokiwała głową.
- No to się odezwij. *Bella*
Sara wijęła kartkę i napisała: "Nie mogę mówić".
- Czemu? *Bella*
S napisała: "Nie wiem".
- No to nie posłuchamy TWOJEJ paplaniny. - Erik zaśmiał się.
Sara była na niego zła i napisała: "Jak cię kiedyś dorwę to pożałujesz".
- Już się boję. *Erik*

 Sorki ale veny nie miałam

sobota, 19 stycznia 2013

Historia Cz.21


<W poprzedniej części: Zayn jest zły na Emily i gryzie nową dziewczynę - Paulinę. Emily przybiega na pomoc. W sali Emily chce iść nakrzyczeć na Zayn'a. Ona i Paula wychodzą.>

           Na zewnątrz:
Zayn z zaskoczenia oblał Emily wodą.
- I dobrze ci tak! - Zayn śmiał się.
Emily płakała.
- Nie nabierzesz mnie na to. *Zayn*
- Tylko, że te łzy są prawdziwe. *Emily*
- Już ci wierzę! *Zayn*
Emily pobiegła przed siebie.
- Ups. *Zayn*
- Hej Zayn. *Paula*
- Tak? *Zayn*
- Przystojny jesteś. *Paula*
- Dzięki, a ty ładna. - Zayn poleciał do sali.
- Co jest? *Paula*
           W sali: 
- Gdzie Emily? *Mike*
- No... ona... ja... *Zayn*
- Co ty jej zrobiłeś? - Mike był zły.
- No oblałem ją wodą, a ta się popłakała, obraziła i pobiegła przed siebie. *Zayn*
- I ty za nią nie pobiegłeś? *Bella*
- A co ja, niańka jestem? *Zayn*
- Ja idę jej szukać. *Mike*
- Idę z tobą. *Erik*
- To wy idźcie, a my tu zostaniemy. *Bella*
- Okej. *Mike i Erik*
Wyszli.
- Paula chodź do sali! *Sara*
- Okej! *Paula*
           W lesie:
- Emily! *Erik*
- Emily! *Mike*
- Gdzie ona może być. *Erik*
- Nie wiem, trzeba szukać. *Mike*
Emily zamieniła się w złego vampira.
- Emily! - Mike się ucieszył.
- Znaleźliśmy cie! *Erik*
Dziewczyna pokazała kły, więc chłopcy zrobili to samo.
- Czego chcecie? *Emily*
- Wracaj z nami do domu. *Erik*
- Tu jest mój dom. *Emily*
- Nie żartuj. Proszę chodź z nami. *Mike*
- Pójdę, ale pod jednym warunkiem. *Emily*
- Jakim? *Erik*
- Jeśli w sali nie będzie Zayn'a. *Emily*
- Dobra. *Mike*
Poszli do sali.
           W sali:
Emily nie mogła schować kłów.
- Co jest? *Mike*
- Nie wiem. *Emily*
- Hej. Znaleźliście Emily. *Bella* 
- Tak. *Erik*
Emily usiadła na łóżku.
- Przepraszam. *Zayn*
Nic nie odpowiedziała.
- Nie obrażaj się. *Zayn*
- Nie chcę cię znać. Jasne? *Emily*
- Tak. Ale... *Zayn*
- Nie odzywaj się do mnie. - Emily była zła.
- Ej, mała. Uspokój się. *Mike*

Historia Cz.20


 <W poprzedniej części: Zayn i Emily się kłócą. Wszyscy wracają do sali i krzyczą "Niespodzianka". Emily znowu kłóci się z Zayn'em. Po czym Zayn wychodzi.>

- Nawet o tym nie myślałem! *Zayn*
- No i na co ci to było? *Bella*
- Oj. Ja już wiem. - Emily uśmiechnęła się złowrogo.
- Co ty kombinujesz? *Mike*
           Na zewnątrz:
Zayn był zły na Emily.
- Hej! *nowa*
Nie odezwał się.
- Może byś przeprosił? *nowa*
- Ta, ta. Nie mam czasu, muszę odegrać się na takiej jednej. *Zayn*
- Przeproś mnie! *nowa*
- Jak masz na imię? *Zayn*
- Paulina, a ty? *nowa*
- Zayn. - Odpowiedział.
- Więc, przeprosisz mnie!? *Paulina*
- Nie! - Zayn pokazał kły.
- O! Mamy tu fana "zmroku". - Zaśmiała się.
- Mam cię ugryźć? *Zayn*
- Tak. *Paulina*
- Jak sobie życzysz.- Powiedział ze złością i ugryzł dziewczynę w szyję. Po czym odleciał.
Paulina obaliła się na ziemię. Zobaczyła to Emily i wybiegła do niej.
- Ej! Chodź pomogę ci. *Emily*
- Dzięki. Trochę boli. *Paulina*
- Pokaż szyję. *Emily*
Dziewczyna pokazała szyję.
- Zayn. *Emily*
- Skąd wiedziałaś? *Paulina*
- Nie ważne. *Emily*
- Przystojny jest. *Paulina*
- Kto? *Emily*
- Zayn, a myślałaś, że kto? *Paulina*
Emily zakrztusiła się.
- Co jest? *Paulina*
- Nic. Nie wiem co mu zrobię. *Emily*
- Nie rób mu krzywdy. *Paulina*
- Dobra, ale chodź do tej sali. *Emily*
- Okej. *Paula*
Dziewczyny przyszły do sali.
           W sali:
- Kto to? *Sara*
- Tak naprawdę nie wiem jak ma na imię. *Emily*
- Jestem Paulina. *Paula*
- Ja jestem Emily, to Harry, Erik, Bella, Sara i Mike. *Emily*
- Miło mi was poznać. *Paula*
- Nam też jest miło. *Sara*
- Ja idę. Rozprawię się z Zayn'em. *Paula*
- Nie, znowu cię ugryzie. On może nawet zabić. *Emily*
- A ty? *Paula*
- Ja się go nie boję. *Emily*
- Na pewno. *wszyscy*
- To on mnie przestraszył! *Emily*
- Nie wiem o co chodzi. *Paula*
- Chodzi o to, że... *Sara*
- Cicho! Nie słuchaj ich. To nie prawda. - Emily usiadła na fotelu.
- Mogę iść z tobą Emily? *Paulina*
- Dobra. *Emily*
Dziewczyny wyszły.

piątek, 18 stycznia 2013

Historia Cz.19


<W poprzedniej części: Rano Emily nie przyszła do sali. Chłopcy zaczęli się kłócić. Wszyscy poszli do domu koleżanki. Porwał ją tata Harry'ego i Erik'a. Specjalnie ją ugryzł!>


- I co jest? Czemu jej nic nie jest? *tata*
- Już wiem jaka to tajemnica. *Mike*
- Ja lecę do naszego "domu" - Tata odleciał.
- I dobrze! *Harry*
- Nie trzeba było mnie ratować. Ja nie boję się vampirów. *Emily*
- Ta jasne. A za pierwszym razem bałaś się mnie. - Zayn pokazał kły.
- Bo mnie wystraszyłeś! *Emily*
- Ta jasne! *Zayn*
- No tak Erik może potwierdzić! *Emily*
- Co ja? *Erik*
- To prawda, że Zayn mnie wystraszył? *Emily*
- Nie, nic takiego nie słyszałem, ani nie widziałem. *Erik*
- Ale ty jesteś! I to w dniu moich urodzin. *Emily*
- Masz dziś urodziny? *Erik*
- Tak. Bello zapomniałaś? *Emily*
- Nie, chodź do sali to coś ci pokażemy. *Bella*
- Po co? *Emily*
- Po coś. *Harry*
- No dobra pójdę ale bez numerów. - Emily spojrzała na Zayn'a.
- Ja nie objecuję. *Zayn*
- Proszę. Jutro możesz, ale nie dziś. *Emily*
- Dobra. *Zayn*
Wszyscy wrócili do sali.
           W sali:
- No i po co miałam tu przyjść? *Emily*
- Niespodzianka! *wszyscy*
- Dziękuję. - Emily była szczęśliwa.
- Nie ma za co. *Harry*
- Mam pytanie do Zayn'a. *Emily*
- Co. *Zayn*
- Sam robiłeś ten tort? *Emily*
- No jasne. *Zayn*

- No to daj przepis. *Emily*
- Dobra, ale jutro bo dziś nie pamiętam. *Zayn*
- Wiem, że go nie upiekłeś sam, tylko kupiłeś. *Zayn*
- Skąd? *Zayn*
- Nie ważne. *Emily*
- Bella? *Zayn*
- Nie powiedziałam jej. *Bella*
- No to kto? *Zayn*
- Ty. *Emily*
- Ja? *Zayn*
- Już nie pamiętacie jak przyszłam po kurtkę? *Emily*
- A no tak, wtedy powiedziałeś że go kupiłeś. *Bella*
- Ale ja tego nie pamiętam. *Zayn*
- Ale wszyscy tak. *Emily*
- Pamiętam tylko jedno. *Zayn*
- Co. *Bella*
- Jak Emily się mnie bała. - Zaczął się śmiać.
- To było podłe. *Emily*
- Nie chciałem. Przepraszam. *Zayn*
- Bam! Mam cie! - Emily przybiła "piątkę" Belli.
- To nie fer! *Zayn*
- Wygrałam. Punkt dla mnie. Koniec na dziś. - Emily się śmiała.
- Nie. Wracam do domu. *Zayn*
- Jak chcesz. *Emily*
- Idę, zbliżam się do drzwi, otwieram i wychodzę. *Zayn*
- Droga wolna! Nie przeszkodzę ci! *Emily*

Historia Cz.18


<W poprzedniej części: Erik wraca do sali i musi się tłumaczyć. Wszyscy śmieją się z Mike'a. Jutro są urodziny Emily (dziś). Zayn "piecze" tort. Przychodzi Emily, a on ją "spławia". Hełpi się tym.>

- Dobra. To co teraz robimy? *Harry*
- Teraz.... Trzeba przystroić salę. Wiecie serpentyny, balony i takie różne. *Bella*
- Ja sobie odpocznę, a wy porozwieszajcie to coś. - Zayn usiadł na łóżku.
Wszystko zostało zrobione.
- Teraz wystarczy czekać na jutrzejszy dzień. *Bella*
- To ja jutro przyjdę. Na razie! - Zayn odleciał.
- Cześć! *reszta*
           Rano:
Wszyscy byli już w sali i dopracowywali jej ustrój.
- Gdzie jest ta solenizantka? *Erik*
- Nie wiem. Może coś jej się stało? *Mike*
- Przestań się tak o nią martwić. *Harry*
- Bo co? *Mike*
- Bo.... nie wiem. *Harry*
- Chłopaki! *Bella*
- Co! *Harry i Mike*
- Może ja pójdę do niej do domu? *Bella*
- Idę z tobą. *Mike*
- Dobra. *Bella*
- A ja mam tu z nimi zostać? *Sara*
- Tak, chyba, że idziesz z nami. *Bella*
- Idę z wami. *Sara*
- No to chodź. *Mike*
- Ja też chcę. *Harry*
- Ja też. *Erik*
- Jak idą wszyscy to ja też się przejdę. *Zayn*
- No to idziemy wszyscy. - Bella uśmiechnęła się.
- Dokładnie. *Erik*
Wszyscy poszli do domu Emily.
           W pokoju Emily:
- I gdzie ona jest? *Harry*
- Patrzcie! - Sara wskazała na okno.
- Co? *Erik*
Wszyscy popatrzyli na okno.
           Na zewnątrz:
- Jej szukacie? *głos*
- Puść ją! *Bella*
- Mi nic nie będzie. *Emily*
- Zostaw ją, albo pożałujesz. *Mike*
- Wracajcie do sali. Mi nic nie zrobią! *Emily*
- Nie! *Mike*
- Lepiej stąd chodźmy. - Harry powiedział do Erik'a.
- Masz rację. *Erik*
Próbowali odejść.
- O widzę, że przyprowadziliście mi więcej niż chciałem. Dobra robota. *głos*
- Tato,! Puść ją! *Harry*
- To wasz tata? *Bella*
- Więc wszystko było kłamstwem? *Sara*
- Nie wszystko. Tylko nie powiedzieliśmy wam o naszym tacie i ... *Erik*
- Chłopcy wracamy do domu z tą dziewczyną. *tata*
- Nie! Zostaw ją, to z tobą pójdziemy. *Harry*
- Nie! Idziecie czy mam ją ugryźć. *tata*
Nikt nie odpowiedział.
Vampir ugryzł dziewczynę.

czwartek, 17 stycznia 2013

Historia Cz.17



<W poprzedniej części: Zayn wypytuje wszystkich o imię dziewczyny (Emily). Dowiaduje się i odlatuje.>

           W sali:
- Co tam tak długo robiłeś? *Bella*
- Zagadałem się z tym nowym. *Erik*
- No w to mogę uwierzyć. *Mike*
Reszta zaczęła się śmiać.
- I z czego się tak cieszycie? *Mike*
- Z twojej miny. *Sara*
- A co jest nie tak z moją miną? *Mike*
- Wszystko? *Sara*
- Ponieważ? *Mike*
- Nie byłeś zazdrosny o Emily, że z nią wyszłem? *Erik*
- Nie, przecież sam chciałeś tam iść, a ja już nie mam do tego wszystkiego siły. *Mike*
- Nie kłam mi w "żywe" oczy. *Erik*
- Ale mówię prawdę. *Mike*
- Wierzymy ci. - Sara omal nie wybuchła ze śmiechu.
- Saro! Śmiej się ile chcesz. Mi to nie przeszkadza. *Mike*
Zaczęli się śmiać.
- Słuchajcie! *Bella* 
Wszyscy zachowywali się normalnie.
- Jak wiecie Emily ma jutro urodziny. *Bella*
- Super! *Mike*
- Trzeba kupić prezenty i zrobić tort, a i nie wpuszczać jej do sali. *Bella*
- Nie zdążymy przez jeden dzień. *Harry*
- Spróbujemy. Kto zrobi tort? *Bella*
Zayn podsłuchiwał.
- Ja! *Zayn*
- Siema stary. - Erik przybił "piątkę" Zayn'owi.
- Siema. *Zayn*
- To ty umiesz piec ciasta? *Sara*
- Nie, ale wiem gdzie sprzedają. - Zayn uśmiechnął się.
Wszyscy się śmiali.
- A ty znasz Emily? *Bella*
- Tak jakby. Przy pierwszym spotkaniu pokłóciliśmy się. - Zayn śmiał się.
- No to lepiej się jej na oczy nie pokazuj. *Bella*
- Ale ja lubię się z nią kłócić, ogólnie lubię się kłócić, mogę z każdym. *Zayn*
- No to dobrze. Leć po ten tort. *Bella*
- Okej. - Zayn poleciał po tort i wrócił z powrotem z tortem.
- Mogę spróbować? *odezwał się głos*
- Nie. To na urodziny dla Emily. *Zayn*
- Jupi! Wyprawiacie mi urodzinki? *Emily*
- Nie. Pomyliły mi się imiona, chciałem powiedzieć Pauliny. *Zayn*
- Aha. Ja wróciłam tylko po kurtkę. *Emily*
Wzięła kurtkę i dała buziaka w policzek Mike'owi.
- Wow. *Mike*
- Ćććśśś... Nikomu nie mów. *Emily*
- Jasne. To nasza słodka tajemnica. Bardzo słodka. *Mike*
- No to do jutra! *Emily*
- Do jutra! *Mike*
- Ja cie jeszcze dziś odwiedzę, oki? *Zayn*
- Nie. *Emily*
- Zastanowię się. *Zayn*
- Ufff... - Emily wyszła s zali.
- Pozbyłem się jej. Punkt dla mnie. *Zayn*
- Dziękujemy ci, ale się nie rozpraszaj. *Bella*

Historia Cz.16



<W poprzedniej części: Harry żartuje sobie z Emily. Emily oznajmia, że nie wyjeżdża do domu z rodzicami. Tego dnia jest pełnia księżyca, Emily wybiega na zewnątrz, a za nią Erik. Pojawia się nowy chłopak - Zayn -, oczywiście zaczęła się kłótnia. Zayn nie może dowiedzieć się od dziewczyny jak ma na imię. Emily odchodzi.>


Emily odeszła.
- Ej, Erik! *Zayn*
- Co. *Erik*
- Jak ona ma na imię? *Zayn*
- Zapomniałem. - Erik uśmiechnął się.
- No, proszę powiedź. *Zayn*
- Nie mogę. *Erik*
- Stary no powiedz. *Zayn*
- Nie. *Erik*
- Bo będę ją prześladował. *Zayn*
- Nie odważysz się. *Erik*
- Zakład? *Zayn*
- Nie! *Erik*
- Pliss. *Zayn*
- Dobra. *Erik*
- Tak! *Zayn*
- Ona ma na imię... *Erik*
- Jak? *Zayn*
- Genowefa. - Erik zaczął się śmiać.
- Powiedź jej prawdziwe imię. *Zayn*
- Dowiedz się od kogoś innego. Na przykład od Belli, Hatty'ego, Sary,... *Erik*
- Dobra, pójdę do tego Harry'ego. *Zayn*
- Ok. *Erik*
- A gdzie on mieszka? *Zayn*
- Jest na górze, tam gdzie Bella. *Erik*
- Dzięki. - Zayn zapukał do okna.
           W sali:
- Hej! Hej! - Krzyczał Zayn.
- Harry otwórz okno. *Bella*
- obra. - Harry otworzył okno.
Wleciał Zayn.
- Ej. Wiecie jak ma na imię ta dziewczyna, która wyszła z tej sali? *Zayn*
- Tak. A na co ci to? *Harry*
- Potrzebne. I to bardzo. *Zayn*
- Ma na imię Emily. *Sara*
- Czemu mu to powiedziałaś? *Bella*
- Bo mu to potrzebne. *Sara*
- Skąd nie wierz czy on nie jest oszustem? *Harry*
- Teraz to nie ważne. *Sara*
- Dzięki. - Zayn odleciał.
           Na zewnątrz:
- I co wierz jak ma na imię? *Erik*
- No. *Zayn*
- To jak ma na imię? *Erik*
- Emily. *Zayn*
- No do brze ci powiedzieli. - Erik zaczął się śmiać.
- Mnie by oszukali? *Zayn*
- Jesteś zbyt pewny siebie. *Erik*
- Wiem, ale jestem optymistą. *Zayn*
- To widać. *Erik*
- I dobrze. *Zayn*
- Dobra ja lecę do sali opiekować się Bellą. *Erik*
- Okej. Siema. - Zayn odleciał.
- Siema. *Erik*
Wrócił do sali.