poniedziałek, 21 stycznia 2013

Historia Cz.25


<W poprzedniej części: Zayn wali Mike'a tak mocno z pięści, iż ten traci przytomność. Chłopcy zanoszą go do sali i tam śni o Zayn'ie. Po śnie Mike ma gorączkę i majaczy.>

- Ja sama o tym nie wiem. On na pewno bredzi, przecież ma gorączkę. *Emily*
- Tak masz chyba rację. *Erik*
- Przynieście zimny okład. *Bella*
- A jak coś się stanie? *Emily*
- Nic się nie stanie. *Bella*
- Chyba masz rację. *Emily*
Sara przyniosła zimną ściereczkę. Bella położyła ją na czoło Mike'a.
- Już ci lepiej? *Emily*
- Troszeczkę. *Mike*
- To dobrze. - Emily uśmiechnęła się.
- No patrzcie Emily nic Zayn'owi nie powiedziała, bo przecież on to zrobił. *Harry*
- Wiem, ale obiecałam nu, iż nie będę się do niego odzywała. *Emily*
- Iż? *Harry*
- Tak. *Emily*
- Emily. KOCHAM CIE! - Erik drażnił dziewczynę.
- Przyrzekłam sobie nie bić, ani nie zwracać uwagi na takich jak ty. *Emily*
- Ooo, boi się mnie walnąć. A może to i lepiej, bo jeszcze by krzywdę sobie zrobiła. - Erik zaczął się śmiać.
- Bo tego pożałujesz! - Emily wyjęła kły.
- Wow. Maly vampirek ma mi coś zrobić? Ja też jestem vampirem i to silniejszym od ciebie jakbyś nie zauważyła. - Erik pokazał kły.
Emily miała czerwone oczy i dyszała. 
- Erik! Radzę ci uciekać. Teraz! *Bella*
- Czemu. *Erik*
- Ty jeszcze nie wież co znaczą te czerwone oczy i kły na wierzchu. I nie radzę sprawdzać co to jest. *Bella*
- Co ona może mi zrobić. *Erik*
- Ona.. Wstyd mi to mówić, ale jest silniejszym vampirem niż sobie myślisz. W tym stanie jest silniejsza od ciebie, Zayn'a i Harry'ego razem wziętych. *Bella*
- Pff. Ona jeszcze nie zna mojej siły. *Erik*
- Erik nie! *Bella*
Erik rzucił się na Emily.
- Pożałujesz tego zobaczysz! - Bella martwiła się o Erik'a.
- Hahahahah. To mnie bawi! *Erik*
- Już po tobie! *- Emily była na maksa zła.
- Dajesz! *Erik*
Emily złapała go i... chciała go ugryźć.
- Jeśli jesteś taka silna do mnie ugryź. *Erik*
- Nie mogę tego zrobić z jednego powodu. - Spojrzała na Bellę. - Ale w przeciwnym razie byłoby po tobie. 
Odepchnęła go i usiadła na biurku.
- Jesteś słaba, a to że mnie nie ugryzłaś potwierdza moją teorię. *Erik*
- Nie chcę o tym rozmawiać i kropka. *Emily*
- Możesz się tego wypierać. *Erik*
- I tak ci nie powiem o co chodzi. - Emily nadal była zła.
- Pamiętasz! Wdech i wydech. To cię zawsze uspokajało. A was proszę abyście jej nie drażnili, bo jeszcze jej i wam sie coś stanie. Zrozumiano? - Bella postawiła warunki.
- Tak! *reszta*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz