czwartek, 17 stycznia 2013

Historia Cz.17



<W poprzedniej części: Zayn wypytuje wszystkich o imię dziewczyny (Emily). Dowiaduje się i odlatuje.>

           W sali:
- Co tam tak długo robiłeś? *Bella*
- Zagadałem się z tym nowym. *Erik*
- No w to mogę uwierzyć. *Mike*
Reszta zaczęła się śmiać.
- I z czego się tak cieszycie? *Mike*
- Z twojej miny. *Sara*
- A co jest nie tak z moją miną? *Mike*
- Wszystko? *Sara*
- Ponieważ? *Mike*
- Nie byłeś zazdrosny o Emily, że z nią wyszłem? *Erik*
- Nie, przecież sam chciałeś tam iść, a ja już nie mam do tego wszystkiego siły. *Mike*
- Nie kłam mi w "żywe" oczy. *Erik*
- Ale mówię prawdę. *Mike*
- Wierzymy ci. - Sara omal nie wybuchła ze śmiechu.
- Saro! Śmiej się ile chcesz. Mi to nie przeszkadza. *Mike*
Zaczęli się śmiać.
- Słuchajcie! *Bella* 
Wszyscy zachowywali się normalnie.
- Jak wiecie Emily ma jutro urodziny. *Bella*
- Super! *Mike*
- Trzeba kupić prezenty i zrobić tort, a i nie wpuszczać jej do sali. *Bella*
- Nie zdążymy przez jeden dzień. *Harry*
- Spróbujemy. Kto zrobi tort? *Bella*
Zayn podsłuchiwał.
- Ja! *Zayn*
- Siema stary. - Erik przybił "piątkę" Zayn'owi.
- Siema. *Zayn*
- To ty umiesz piec ciasta? *Sara*
- Nie, ale wiem gdzie sprzedają. - Zayn uśmiechnął się.
Wszyscy się śmiali.
- A ty znasz Emily? *Bella*
- Tak jakby. Przy pierwszym spotkaniu pokłóciliśmy się. - Zayn śmiał się.
- No to lepiej się jej na oczy nie pokazuj. *Bella*
- Ale ja lubię się z nią kłócić, ogólnie lubię się kłócić, mogę z każdym. *Zayn*
- No to dobrze. Leć po ten tort. *Bella*
- Okej. - Zayn poleciał po tort i wrócił z powrotem z tortem.
- Mogę spróbować? *odezwał się głos*
- Nie. To na urodziny dla Emily. *Zayn*
- Jupi! Wyprawiacie mi urodzinki? *Emily*
- Nie. Pomyliły mi się imiona, chciałem powiedzieć Pauliny. *Zayn*
- Aha. Ja wróciłam tylko po kurtkę. *Emily*
Wzięła kurtkę i dała buziaka w policzek Mike'owi.
- Wow. *Mike*
- Ćććśśś... Nikomu nie mów. *Emily*
- Jasne. To nasza słodka tajemnica. Bardzo słodka. *Mike*
- No to do jutra! *Emily*
- Do jutra! *Mike*
- Ja cie jeszcze dziś odwiedzę, oki? *Zayn*
- Nie. *Emily*
- Zastanowię się. *Zayn*
- Ufff... - Emily wyszła s zali.
- Pozbyłem się jej. Punkt dla mnie. *Zayn*
- Dziękujemy ci, ale się nie rozpraszaj. *Bella*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz