sobota, 26 stycznia 2013
piątek, 25 stycznia 2013
Historia Cz.30
<W poprzedniej części: Jack kłóci się z Emily. Ona jest bezradna przez swojego brata.>
- Bo co mi zrobisz? Ugryziesz? - Jack kpił sobie z Emily.
- Ha ha. Bardzo śmieszne. *Emily*
- A żebyś wiedziała. *Jack*
- Jesteś jeszcze gorszy od Zayn'a. *Emily*
- Mówisz o tym chłoptasiu, z którym tak się kłócisz? On jest spoko. *Jack*
- Dla ciebie. Spróbuj go poznać. *Emily*
- Z chęcią. *Jack*
- Ale to nie możliwe. *Emily*
- Czemu? *Jack*
- Ja miałam się do niego nie odzywać, a on do mnie. *Emily*
- A ten waż zakładzik. *Jack*
- Skąd o nim wierz? *Emily*
- Czy przypadkiem koło sali nie rośnie duże drzewo? *Jack*
- Tak. Śledzisz mnie? *Emily*
- Ja cię nie śledzę tylko martwię się o ciebie. - Jack uśmiechnął się.
- Już ci wierzę. Czemu ty mi to robisz? *Emily*
- Nie ważne. *Jack*
- Dla mnie tak. - Emily uciekła.
- Uważaj! - Krzyknął Jack.
Emily walnęła w drzewo.
- Ałć. *Jack*
Podbiegł do niej i zabrał ją do szpitala, w którym byli jej koledzy.
W szpitalu:
Wszyscy zauważyli go. Trzymał Emily na rękach.
- Co się jej stało? *Bella*
- Walnęła w drzewo. Niezdara. - Jack udawał skruchę.
- A ty co nagle taki pomocny i w ogóle? *Harry*
- Zawsze taki byłem. *Jack*
- A co było ostatnio w lesie? Biliśmy się nie pamiętasz? *Erik*
- Jak możesz oskarżać mnie o coś takiego? *Jack*
- Stary nie udawaj. *Harry*
- Ale ja nie udaję. *Jack*
- Dobra. Co teraz zrobisz? *Bella*
- Pójdę z nią do lekarza. *Jack*
- Jakiś ty pomocny. - Erik zaśmiał się.
- Żebyś wiedział. *Jack*
- Walnąć cie? *Erik*
- Erik uspokój się. *Bella*
- No słuchaj się Belli. *Jack*
- Skąd wierz jak mam na imię? *Bella*
- Daj spokój. Jestem bratem Emily i wiem wszystko. Lepiej idźcie do swojego kolegi. *Jack*
- Skąd o nim wierz? Emily ci powiedziała? *Harry*
- Tak, nie mamy przed sobą żadnych tajemnic. *Jack*
- Idź lepiej po lekarza. *Erik*
- Okej. Który ją weźmie na ręce na sekundę? *Jack*
- Ja nie. *Erik*
- Ja też nie. *Harry*
- Połóż ją na łóżku, koło Mike'a. *Bella*
- Koło niego nigdy. *Jack*
- Chyba go nie lubisz co? *Bella*
- Nie, ja go nienawidzę. *Jack*
- No to może niech usiądzie na krześle, ja ją przypilnuję. *Bella*
- Okej. *Jack*
Jack posadził Emily na krześle i pobiegł po lekarz.
- Tu jest. *Jack*
- Co się jej stało? *lekarz*
- Walnęła w drzewo. *Jack*
- A co ona miała zasłonięte oczy. *lekarz*
- Niech pan daruje sobie te uwagi, tylko niech pan ją zbada czy coś. *Jack*
czwartek, 24 stycznia 2013
Historia Cz.29
<W poprzedniej części: Erik bije się z nowym. Po czym on i Emily odlatują. Chłopcy wracają do sali i dowiadują się, że ten chłopak ma na imię Jack i jest bratem Emily.>
- No to jest okej. *Erik*
W lesie:
- Jeśli ci twoi koledzy dowiedzą się kim jestem od Belli to ty tego pożałujesz. Zrozumiano? *Jack*
Emily kiwała głową.
- No i dobrze. Bo ja nie chcę cie skrzywdzić, a ty doskonale o tym wież. *Jack*
Emily nie wytrzymała.
- A gdze masz swoją Evelin! *Emily*
- Kogo? Już z nią nie jestem. *Jack*
- Bo ci uwierzę. *Emily*
Jack pokazał kły.
- Ale jesteś śmieszny! *Emily*
- Jeśli się mnie nie boisz to wypij krew z człowieka. A zapomniałem ty nawet ze zwierzątka krwi nie wypijesz! - Jack zaczął się śmiać.
Emily pokazała kły.
Jack "przyszpilił" ja do drzewa.
- Już nie jesteś taka odważna co? *Jack*
- Puść mnie! *Emily*
- Bo co? *Jack*
- Bo... powiem mamie. *Emily*
- Już się boję. - Jack uśmiechnął się.
- Wiem, że się nie boisz naszej mamy, ale to nie powód do hełpienia się. *Emily*
- Co? *Jack*
- Niczego cię w tej szkole nie nauczyli? Hełpić się, to znaczy chwalić się. - Emily walnęła go w głowę.
Jack wykręcił jej rękę.
- Będziesz mnie słuchać czy nie? - Powiedział zły.
- Nie. Zostaw mnie. Przecież idę z tobą nie mówiąc o niczym Belli. Czego jeszcze chcesz. *Emily*
- Żebyś nie była z tym jakimś Mike'm. *Jack*
- Ty omamiłeś Zayn'a żeby walnął Mike'a? *Emily*
- Może ja, a może nie ja. *Jack*
- Jak mogłeś to zrobić. - Emily miała łzy w oczach.
- Ale jesteś słaba. *Jack*
- Jestem silniejsza niż ty! *Emily*
- Tak, tak. Nie mam zamiaru się sprzeciwiać. *Jack*
Puścił rękę Emily.
- Radzę ci ze mną nie zadzierać, bo coś ci jeszcze zrobię! - Pokazał kły
- Już się boję. *Emily*
- A powinnaś. *Jack*
Emily zaczęła się śmiać.
Jack znowu wykręcił jej rękę.
- To boli. *Emily*
- Jesteś słabeuszem. *Jack*
- Nie prawda *Emily*
- Nie wypieraj się tego. - Jack śmiał się.
- Przestań tak mówić. *Emily*
Gdyby ktoś jeszcze nie widział Jack'a to podaję link: http://puzzlefactory.pl/pl/89057_Zobaczysz_jak_u%C5%82o%C5%BCysz
środa, 23 stycznia 2013
Historia Cz.28
<W poprzedniej części: Wszyscy wierzą, że Emily zda egzamin "śpiewająco". Emily wraca do sali i się pakuje. Wszyscy widzą ją jak odchodzi z jakimś chłopakiem. Erik i Harry idą do nich. Dowiadują się, że on jest vampirem.>
- Emily jak on ma na imię? *Erik*
- Nie mogę powiedzieć. Przepraszam. *Emily*
- Chodźmy już. *nowy*
Odeszli kawałek, gdy Erik rzucił się na nowego.
- Erik co ty robisz? *Emily*
- Jak to co. Próbuję cię zatrzymać i chcę żebyś wróciła z nami do sali. *Erik*
- On ci zrobi krzywdę. *Emily*
- Nic mi nie zrobi. *Erik*
- Lepiej nie drażnij. - Nowy zaczął się śmiać.
- Czemu? *Erik*
- Bo będzie bardzo zła. - Nowy nadal się śmiał.
- Skąd ty to wszystko wierz? *Harry*
- No wiecie... Nie ważne. *nowy*
- Nikt nic o tobie nie wie. - Erik puścił go.
- No może oprócz Emily. *Harry*
- No i dobrze! - Odleciał razem z Emily.
- Co to był za koleś? *Harry*
- Ja nie wiem. Ale najwyraźniej ona go zna. *Erik*
- Wracajmy do domu. *Harry*
- Masz rację. *Erik*
Wrócili do sali.
W sali:
- Wiecie już kto to był? *Bella*
- Nie. Ale ona go zna. *Erik*
- Wiem o tym. - Bella spojrzała w okno.
- Ty coś wierz. Powiedz nam. *Harry*
- Co? Ja? Nie. *Bella*
S. napisała: "Bo ci uwierzymy."
- Kim on jest? *Erik*
- No nie wiem. Uwierzcie mi. *Bella*
- Uwierzymy ci jak nam powierz kto to był. *Harry*
- Nie mogę, jasne. *Bella*
- To samo mówiła Emily. *Erik*
- Obydwie nie możemy tego powiedzieć. *Bella*
- Mów! Proszę. *Erik*
- Okej. *Bella*
- Więc jak on ma na imię? *Harry*
- To jest Jack. *Bella*
- Kim on jest? *Harry*
- Tego już wiedzieć nie musicie. *Bella*
- Powiedz. *Erik*
- To jest jej brat. *Bella*
- A twój? Przecież jesteście siostrami. *Erik*
- Jesteśmy siostrami, ale ciotecznymi. *Bella*
- Więc nie ma powodu do obaw. Tak? *Harry*
- Noooo... *Bella*
- Co. On może jej coś zrobić? *Harry*
- Niej więcej. On jest niebezpieczny, ale jej nic nie zrobi. Emily jest dla niego za silna. - Bella uśmiechnęła się.
- Obyś miała rację. *Erik*
- Tak mam. - Bella, a po cichu dodała: - Chyba.
- Coś mówiłaś? *Harry*
- Nie nic. *Bella*
- Okej. Więc nie musimy jej szukać? *Harry*
- Nie, ona sobie poradzi. *Bella*
- Obyś miała rację. *Erik*
- Nie powtarzaj w kółko tego samego, bo jeszcze coś jej się stanie. *Bella*
Historia Cz.27
<W poprzedniej części: Erik przeprasza Emily. Ona zaś musi iść do szkoły na sprawdzian, ściślej mówiąc egzamin.>
- Ona sobie poradzi. *Erik*
- Ja to wiem, ty to wierz, ale ona tego nie wie. *Bella*
- Zobaczymy co będzie jak wróci z tego egzaminu. *Erik*
- Na pewno dostanie piątkę. *Bella*
- Też tak myślę. - Erik uśmiechnął się.
Parę godzin później/Po egzaminie:
Emily wraca do sali (płacze).
- Emily co się stało? *Bella*
- Nie ważne. - Poszła się spakować.
- Czemu się pakujesz? *Bella*
- Muszę. - Emily mówi płacząc.
- Ale czemu? *Erik*
- Nie mogę powiedzieć. *Emily*
Spakowała się i pożegnała ze wszystkimi.
- Ale powiedz nam dla czego wyjeżdżasz. *Bella*
- Nie mogę. *Emily*
S. napisała: "Co się stało? "
- Emily wyjeżdża z nie wiadomo jakiego powodu. *Bella*
S. napisała: "Jak to?"
- Emily powiedz nam, proszę. *Bella*
- Nie mogę. Cześć. - Emily wyszła.
Czekał na nią jakiś chłopak i wszyscy widzieli jak ją gdzieś prowadzi.
- Kto to? *Bella*
- To ty nie wierz? *Erik*
- Nie. *Bella*
- No to mamy problem. *Harry*
- To może do nich chodźmy. *Bella*
- Okej. Pójdę ja i Erik. A ty zostańcie. *Harry*
- Dobra. Tylko się z nim nie bijcie. *Bella*
- Nie obiecuję. *Harry*
Wyszli.
Na zewnątrz:
- Co ty tu robicie? *Emily*
- Przyszliśmy dowiedzieć się co to za koleś. *Erik*
- Nie ważne kto to. Idźcie stąd. *Emily*
Chłopaki pokazali kły. Nowy zaczął się śmiać.
- Z czego się śmiejesz? *Erik*
- Wy myślicie, że ja się was boję? - Nowy pokazał kły.
- On też jest vampirem? *Harry*
- Tak jestem vampirem. *nowy*
- Emily chodź z nami. *Erik*
- Nie mogę. Rozumiecie? *Emily*
- Nie, nie rozumiemy. Wytłumacz nam to. Czemu się spakowałaś? *Harry*
- Powód stoi przed wami. *Emily*
- On? *Erik*
- Tak on. *Emily*
- Jak masz na imię? *Harry*
- Nie powiem. *nowy*
wtorek, 22 stycznia 2013
Historia Cz.26
<W poprzedniej części: Sara przynosi mokrą ściereczkę dla Mike'a. Erik drażni Emily, a ta zmienia się w złego vampira. Chce ugryźć Erik'a, ale nie może (tylko ja wiem czemu ;D). Bella stawia wszystkim warunki.>
- Więc, Emily ty masz się położyć na łóżku, a ty Erik masz ją przeprosić. *Bella*
- Ale... *Erik*
- Nie ma żadnego "ale". Przeproś ją w tej chwili. *Bella*
- Okej. Sorry. *Erik*
- To ma być prawdziwe, a nie z przymusu. *Bella*
- Co mam przed nią klękać? *Erik*
- Tak. *Bella*
- Chciałabyś. *Erik*
- Przeproś ją najlepiej jak umiesz. *Bella*
- Przepraszam, nie wiedziałem co robię. Będzie tak jak dawniej? *Erik*
- Niech pomyślę.... Już. *Emily*
- Więc, będzie jak dawniej? - Erik był zdenerwowany "wyrokiem" Emily.
- Tak, będzie jak dawniej. *Emily*
- No to teraz czas na "przytulasa". *Bella*
- Co? *Emily i Erik*
- To co słyszeliście. *Bella*
- Nigdy! *Erik*
- Erik! - Bella powiedziała zła.
- Ja się nie zgadzam. *Erik*
- Ja też. - Emily się zgodziła.
- No dobra, ale więcej wam nie pomogę. *Bella*
Erik spojrzał na Emily.
- No może się przytulimy, bo ona nam już nie pomoże? *Erik*
- Okej. *Emily*
- Bella patrz! *Erik*
- Co? *Bella*
Erik przytulił Emily.
- Pasuje ci? *Erik*
- No dobra, niech wam będzie. *Bella*
- Tak! *Erik*
- Nie! *Emily*
- Co się stało? *Bella*
- Muszę iść do szkoły. Zapomniałam. *Emily*
- Czego? *Bella*
- Że mam dziś sprawdzian. *Emily*
- Z czego? *Erik*
- Z Matematyki. Nie poradzę sobie! *Emily*
- Dasz radę. *Erik*
- Nie dam. *Emily*
- Zobaczymy. *Erik*
Emily pobiegła do szkoły.
poniedziałek, 21 stycznia 2013
Historia Cz.25
<W poprzedniej części: Zayn wali Mike'a tak mocno z pięści, iż ten traci przytomność. Chłopcy zanoszą go do sali i tam śni o Zayn'ie. Po śnie Mike ma gorączkę i majaczy.>
- Ja sama o tym nie wiem. On na pewno bredzi, przecież ma gorączkę. *Emily*
- Tak masz chyba rację. *Erik*
- Przynieście zimny okład. *Bella*
- A jak coś się stanie? *Emily*
- Nic się nie stanie. *Bella*
- Chyba masz rację. *Emily*
Sara przyniosła zimną ściereczkę. Bella położyła ją na czoło Mike'a.
- Już ci lepiej? *Emily*
- Troszeczkę. *Mike*
- To dobrze. - Emily uśmiechnęła się.
- No patrzcie Emily nic Zayn'owi nie powiedziała, bo przecież on to zrobił. *Harry*
- Wiem, ale obiecałam nu, iż nie będę się do niego odzywała. *Emily*
- Iż? *Harry*
- Tak. *Emily*
- Emily. KOCHAM CIE! - Erik drażnił dziewczynę.
- Przyrzekłam sobie nie bić, ani nie zwracać uwagi na takich jak ty. *Emily*
- Ooo, boi się mnie walnąć. A może to i lepiej, bo jeszcze by krzywdę sobie zrobiła. - Erik zaczął się śmiać.
- Bo tego pożałujesz! - Emily wyjęła kły.
- Wow. Maly vampirek ma mi coś zrobić? Ja też jestem vampirem i to silniejszym od ciebie jakbyś nie zauważyła. - Erik pokazał kły.
Emily miała czerwone oczy i dyszała.
- Erik! Radzę ci uciekać. Teraz! *Bella*
- Czemu. *Erik*
- Ty jeszcze nie wież co znaczą te czerwone oczy i kły na wierzchu. I nie radzę sprawdzać co to jest. *Bella*
- Co ona może mi zrobić. *Erik*
- Ona.. Wstyd mi to mówić, ale jest silniejszym vampirem niż sobie myślisz. W tym stanie jest silniejsza od ciebie, Zayn'a i Harry'ego razem wziętych. *Bella*
- Pff. Ona jeszcze nie zna mojej siły. *Erik*
- Erik nie! *Bella*
Erik rzucił się na Emily.
- Pożałujesz tego zobaczysz! - Bella martwiła się o Erik'a.
- Hahahahah. To mnie bawi! *Erik*
- Już po tobie! *- Emily była na maksa zła.
- Dajesz! *Erik*
Emily złapała go i... chciała go ugryźć.
- Jeśli jesteś taka silna do mnie ugryź. *Erik*
- Nie mogę tego zrobić z jednego powodu. - Spojrzała na Bellę. - Ale w przeciwnym razie byłoby po tobie.
Odepchnęła go i usiadła na biurku.
- Jesteś słaba, a to że mnie nie ugryzłaś potwierdza moją teorię. *Erik*
- Nie chcę o tym rozmawiać i kropka. *Emily*
- Możesz się tego wypierać. *Erik*
- I tak ci nie powiem o co chodzi. - Emily nadal była zła.
- Pamiętasz! Wdech i wydech. To cię zawsze uspokajało. A was proszę abyście jej nie drażnili, bo jeszcze jej i wam sie coś stanie. Zrozumiano? - Bella postawiła warunki.
- Tak! *reszta*
Historia Cz.24
<W poprzedniej części: Oczywiście Emily kłóci się z Zayn'em i dochodzi do tego, że już się do siebie nie odzywają. Wszyscy wychodzą na zewnątrz. Mike rzuca śniegiem w Zayn'a. Zaczynają się kłócić.>
- Zachowujesz się jak dziecko. *Zayn*
- Odezwał się dorosły. *Mike*
- Żebyś wiedział. *Zayn*
Zaczęli się bić.
- Mike!*Emily*
- Co? *Mike*
Zayn walnął go bardzo mocno z pięści. Mike stracił przytomność. Wszyscy do niego podbiegli.
- Mike! Mike! - Krzyczały dziewczyny.
On nic nie odpowiadał.
- Trzeba zanieść go do sali i iść po doktora. *Bella*
- Masz rację. Harry, Erik zanieście go do sali. *Emily*
- A magiczne słowo? *Harry*
- Proszę. *Emily*
- Okej. - Chłopcy zanieśli go do sali.
W sali:
Paula poszła po lekarza.
- Co się stało? *lekarz*
- Zayn mów. *Bella*
- No... Ja go z pięści walnąłem. Ale przez przypadek. *Zayn*
- Ta, jasne. *reszta <oprócz Emily>*
- Dobrze. - Lekarz zbadał Mike'a.
- I co z nim? *Emily*
- Może tak leżeć nieprzytomny przez kilka dni. *lekarz*
- Dziękujemy panie doktorze. *Bella*
Lekarz poszedł do gabinetu.
- No i fajnie. *Emily*
Sen Mike'a:
Ktoś się śmiał.
- Kim jesteś? *Mike*
- Twoją wyobraźnią. *ktoś*
- Pokarz się! *Mike*
Pokazał się.
- Zayn! *Mike*
- Tak to ja. Boisz się mnie i dlatego o mnie śnisz. *Zayn*
- Czemu miałbym się ciebie bać? *Mike*
- Że odbiorę ci Emily. *Zayn*
- Ty jej nawet nie lubisz, a ona cię nienawidzi. - Mike był zły.
- Masz rację, coś cię niepokoi. - Zayn zaczął się śmiać.
- Tylko co? *Mike*
- Sam się domyśl. - Odleciał <Zayn>.
- Czekaj! *Mike*
Vampira już nie było.
W sali:
Mike ma gorączkę i się budzi.
- Ty!!! To byłeś ty!!! - Mike wskazał na Zayn'a.
- Co ja? - Zayn nie wiedział o co chodzi.
- Ty tam byłeś. *Mike*
- Uspokój się, masz gorączkę. - Emily usiadła koło Mike'a.
- Kocham cie. *Mike*
Emily była bardzo zdziwiona.
- Czy my o czymś nie wiemy? *Harry*
Historia Cz.23
<W poprzedniej części: Emily była agresywna w stosunku do chłopaków. Mike ją całuje. Harry ma komentarz - oczywiście. Emily skacze z okna. Sara nie może się odzywać - straciła mowę <wzięła to z odcinku w tajemnicach>.>
S. napisała: "Zaraz cię walnę".
- Aaa... - Erik drwił z Sary.
- A Zayn. Cmok! Cmok! *Emily*
- O co ci chodzi? Nie czaję cię dziewczyno. *Zayn*
- O Paulinę. *Emily*
- Co? *Zayn*
- No pocałuj dziewczynę. Chyba, że wtedy byłeś zazdrosny. *Emily*
- Ja zazdrosny i to jeszcze o ciebie? *Zayn*
- No nie wiem, ale ty masz coś do mnie. Więc powiedz mi o co chodzi. *Emily*
- Nie lubię cię i tyle. *Zayn* - Gdybyś mnie nie lubił to byś się do mnie tyle nie odzywał. - Emily miała "haka" na Zayn'a.
- Odzywam się do ciebie, bo ty zadajesz mi mnóstwo głupich pytań. - Zayn obronił się.
- To ja mogę się do ciebie nie odzywać. *Emily*
- Nareszcie będę miał święty spokój! *Zayn*
- Dobrze! *Emily*
- Świetnie! *Zayn*
- Super! *Emily*
Oboje usiedli na łóżku (Emily koło Mike'a, Zayn koło Belli).
- I od teraz nie będziecie się do siebie odzywać? *Bella*
Pokiwali głowami.
- Czyli, że tak. Ale do nas możecie się odzywać? *Bella*
Znowu pokiwali głowami.
- Więc może wyjdziemy na zewnątrz? *Mike*
- Po co? *Emily* - Porzucać sięśnieżkami, ulepić bałwana. Ja na przykład wrzucę cię w zaspę. - Mike uśmiechnął się.
- Mi tam pasuje. *Zayn*
- Emily? *Bella*
- Tak? *Emily*
- Nie powierz mu czegoś? *Bella*
- Nie, bo nie mam zamiaru się do niego odzywać. *Emily* - Więc. Idziemy na dwór. *Bella*
Wyszli.
Na zewnątrz:
Mike niechcący rzucił śnieżką w Zayn'a.
- Kto to był? *Zayn*
- Ja. Sorry. *Mike*
- Nic się nie stało. *Zayn* - Chciałem trafić w Emily. *Mike*
- No to traw. Będę miał ubaw. *Zayn*
- Ej, ej, ej. *Mike*
- Co. *Zayn*
- Ja chcę lekko w nią rzucić, dla zabawy, a nie żebyś potem się śmiał. *Mike*
- Bo nikt by się nie śmiał. - Zayn szczerzył kły.
Mike specjalnie rzucił śnieżką w Paulinę.
- Co ty robisz?! *Paula*
- Bawię się śniegiem. *Mike*
- Wierz co? *Zayn*
- Co? *Mike*
niedziela, 20 stycznia 2013
Historia Cz.22
<W poprzedniej części: Zayn oblewa Emily wodą. Ta płacze i uieka. W tym momencie Paula mówi Zayn'owi, że jest przystojny. Emik i Mike idą szukać Emily. Znaleźli ją i wrócili do sali. Emily nie chce znać Zayn'a.>
- Bo co? - Emily podleciała do niego z kłami.
- Bo zrobisz komuś krzywdę. I mówiąc to mam na myśli siebie. *Mike*
- On ma się do mnie nie odzywać. *Emily*
- Dobra, dobra. - Mike pocałował ją.
- Uuuuuuu... *reszta*
- Cmok! Cmok! - Zayn sobie żartował.
- Czy ja ci czegoś nie mówiłam? *Emily*
- Nie. *Zayn*
- Chyba skoczę z okna. *Emily*
- Ta, bo się odważysz. *Zayn*
Emily ustała na parapet.
- I co? Skoczysz? *Zayn*
Mike wybiegł na dwór.
- Skoczę. *Emily*
- Bo się odważysz. - Zayn powtórzył.
- A mam skoczyć? *Emily*
- Dajesz. *Zayn*
- Okej! - Emily skoczyła.
Mike złapał dziewczynę i przyniósł ją do sali.
- I co. Skoczyłam. Ale to już koniec rozmowy. *Emily*
- Zobaczymy ile wytrzymasz. - Zayn zaśmiał się.
Nic nie odpowiedziała.
- Wow. Minęło już 5 min, a ty jeszcze się do mnie nie odezwałaś. Szacun. - Zayn powiedział ironicznie.
- To już staje się nudne. *Erik*
- Emily. Wygrałaś z nim. Możesz się już odezwać *Bella*
- No powiedz coś. Brakuje nam twojej paplaniny. *Harry*
- Już. Pasuje? *Emily*
Sara nic nie mówiła.
- Saro. Słyszysz nas? *Erik*
Sara pokiwała głową.
- No to się odezwij. *Bella*
Sara wijęła kartkę i napisała: "Nie mogę mówić".
- Czemu? *Bella*
S napisała: "Nie wiem".
- No to nie posłuchamy TWOJEJ paplaniny. - Erik zaśmiał się.
Sara była na niego zła i napisała: "Jak cię kiedyś dorwę to pożałujesz".
- Już się boję. *Erik*
Sorki ale veny nie miałam
sobota, 19 stycznia 2013
Historia Cz.21
<W poprzedniej części: Zayn jest zły na Emily i gryzie nową dziewczynę - Paulinę. Emily przybiega na pomoc. W sali Emily chce iść nakrzyczeć na Zayn'a. Ona i Paula wychodzą.>
Na zewnątrz:
Zayn z zaskoczenia oblał Emily wodą.
- I dobrze ci tak! - Zayn śmiał się.
Emily płakała.
- Nie nabierzesz mnie na to. *Zayn*
- Tylko, że te łzy są prawdziwe. *Emily*
- Już ci wierzę! *Zayn*
Emily pobiegła przed siebie.
- Ups. *Zayn*
- Hej Zayn. *Paula*
- Tak? *Zayn*
- Przystojny jesteś. *Paula*
- Dzięki, a ty ładna. - Zayn poleciał do sali.
- Co jest? *Paula*
W sali:
- Gdzie Emily? *Mike*
- No... ona... ja... *Zayn*
- Co ty jej zrobiłeś? - Mike był zły.
- No oblałem ją wodą, a ta się popłakała, obraziła i pobiegła przed siebie. *Zayn*
- I ty za nią nie pobiegłeś? *Bella*
- A co ja, niańka jestem? *Zayn*
- Ja idę jej szukać. *Mike*
- Idę z tobą. *Erik*
- To wy idźcie, a my tu zostaniemy. *Bella*
- Okej. *Mike i Erik*
Wyszli.
- Paula chodź do sali! *Sara*
- Okej! *Paula*
W lesie:
- Emily! *Erik*
- Emily! *Mike*
- Gdzie ona może być. *Erik*
- Nie wiem, trzeba szukać. *Mike*
Emily zamieniła się w złego vampira.
- Emily! - Mike się ucieszył.
- Znaleźliśmy cie! *Erik*
Dziewczyna pokazała kły, więc chłopcy zrobili to samo.
- Czego chcecie? *Emily*
- Wracaj z nami do domu. *Erik*
- Tu jest mój dom. *Emily*
- Nie żartuj. Proszę chodź z nami. *Mike*
- Pójdę, ale pod jednym warunkiem. *Emily*
- Jakim? *Erik*
- Jeśli w sali nie będzie Zayn'a. *Emily*
- Dobra. *Mike*
Poszli do sali.
W sali:
Emily nie mogła schować kłów.
- Co jest? *Mike*
- Nie wiem. *Emily*
- Hej. Znaleźliście Emily. *Bella*
- Tak. *Erik*
Emily usiadła na łóżku.
- Przepraszam. *Zayn*
Nic nie odpowiedziała.
- Nie obrażaj się. *Zayn*
- Nie chcę cię znać. Jasne? *Emily*
- Tak. Ale... *Zayn*
- Nie odzywaj się do mnie. - Emily była zła.
- Ej, mała. Uspokój się. *Mike*
Historia Cz.20
<W poprzedniej części: Zayn i Emily się kłócą. Wszyscy wracają do sali i krzyczą "Niespodzianka". Emily znowu kłóci się z Zayn'em. Po czym Zayn wychodzi.>
- Nawet o tym nie myślałem! *Zayn*
- No i na co ci to było? *Bella*
- Oj. Ja już wiem. - Emily uśmiechnęła się złowrogo.
- Co ty kombinujesz? *Mike*
Na zewnątrz:
Zayn był zły na Emily.
- Hej! *nowa*
Nie odezwał się.
- Może byś przeprosił? *nowa*
- Ta, ta. Nie mam czasu, muszę odegrać się na takiej jednej. *Zayn*
- Przeproś mnie! *nowa*
- Jak masz na imię? *Zayn*
- Paulina, a ty? *nowa*
- Zayn. - Odpowiedział.
- Więc, przeprosisz mnie!? *Paulina*
- Nie! - Zayn pokazał kły.
- O! Mamy tu fana "zmroku". - Zaśmiała się.
- Mam cię ugryźć? *Zayn*
- Tak. *Paulina*
- Jak sobie życzysz.- Powiedział ze złością i ugryzł dziewczynę w szyję. Po czym odleciał.
Paulina obaliła się na ziemię. Zobaczyła to Emily i wybiegła do niej.
- Ej! Chodź pomogę ci. *Emily*
- Dzięki. Trochę boli. *Paulina*
- Pokaż szyję. *Emily*
Dziewczyna pokazała szyję.
- Zayn. *Emily*
- Skąd wiedziałaś? *Paulina*
- Nie ważne. *Emily*
- Przystojny jest. *Paulina*
- Kto? *Emily*
- Zayn, a myślałaś, że kto? *Paulina*
Emily zakrztusiła się.
- Co jest? *Paulina*
- Nic. Nie wiem co mu zrobię. *Emily*
- Nie rób mu krzywdy. *Paulina*
- Dobra, ale chodź do tej sali. *Emily*
- Okej. *Paula*
Dziewczyny przyszły do sali.
W sali:
- Kto to? *Sara*
- Tak naprawdę nie wiem jak ma na imię. *Emily*
- Jestem Paulina. *Paula*
- Ja jestem Emily, to Harry, Erik, Bella, Sara i Mike. *Emily*
- Miło mi was poznać. *Paula*
- Nam też jest miło. *Sara*
- Ja idę. Rozprawię się z Zayn'em. *Paula*
- Nie, znowu cię ugryzie. On może nawet zabić. *Emily*
- A ty? *Paula*
- Ja się go nie boję. *Emily*
- Na pewno. *wszyscy*
- To on mnie przestraszył! *Emily*
- Nie wiem o co chodzi. *Paula*
- Chodzi o to, że... *Sara*
- Cicho! Nie słuchaj ich. To nie prawda. - Emily usiadła na fotelu.
- Mogę iść z tobą Emily? *Paulina*
- Dobra. *Emily*
Dziewczyny wyszły.
piątek, 18 stycznia 2013
Historia Cz.19
<W poprzedniej części: Rano Emily nie przyszła do sali. Chłopcy zaczęli się kłócić. Wszyscy poszli do domu koleżanki. Porwał ją tata Harry'ego i Erik'a. Specjalnie ją ugryzł!>
- I co jest? Czemu jej nic nie jest? *tata*
- Już wiem jaka to tajemnica. *Mike*
- Ja lecę do naszego "domu" - Tata odleciał.
- I dobrze! *Harry*
- Nie trzeba było mnie ratować. Ja nie boję się vampirów. *Emily*
- Ta jasne. A za pierwszym razem bałaś się mnie. - Zayn pokazał kły.
- Bo mnie wystraszyłeś! *Emily*
- Ta jasne! *Zayn*
- No tak Erik może potwierdzić! *Emily*
- Co ja? *Erik*
- To prawda, że Zayn mnie wystraszył? *Emily*
- Nie, nic takiego nie słyszałem, ani nie widziałem. *Erik*
- Ale ty jesteś! I to w dniu moich urodzin. *Emily*
- Masz dziś urodziny? *Erik*
- Tak. Bello zapomniałaś? *Emily*
- Nie, chodź do sali to coś ci pokażemy. *Bella*
- Po co? *Emily*
- Po coś. *Harry*
- No dobra pójdę ale bez numerów. - Emily spojrzała na Zayn'a.
- Ja nie objecuję. *Zayn*
- Proszę. Jutro możesz, ale nie dziś. *Emily*
- Dobra. *Zayn*
Wszyscy wrócili do sali.
W sali:
- No i po co miałam tu przyjść? *Emily*
- Niespodzianka! *wszyscy*
- Dziękuję. - Emily była szczęśliwa.
- Nie ma za co. *Harry*
- Mam pytanie do Zayn'a. *Emily*
- Co. *Zayn*
- Sam robiłeś ten tort? *Emily*
- No jasne. *Zayn*
- No to daj przepis. *Emily*
- Dobra, ale jutro bo dziś nie pamiętam. *Zayn*
- Wiem, że go nie upiekłeś sam, tylko kupiłeś. *Zayn*
- Skąd? *Zayn*
- Nie ważne. *Emily*
- Bella? *Zayn*
- Nie powiedziałam jej. *Bella*
- No to kto? *Zayn*
- Ty. *Emily*
- Ja? *Zayn*
- Już nie pamiętacie jak przyszłam po kurtkę? *Emily*
- A no tak, wtedy powiedziałeś że go kupiłeś. *Bella*
- Ale ja tego nie pamiętam. *Zayn*
- Ale wszyscy tak. *Emily*
- Pamiętam tylko jedno. *Zayn*
- Co. *Bella*
- Jak Emily się mnie bała. - Zaczął się śmiać.
- To było podłe. *Emily*
- Nie chciałem. Przepraszam. *Zayn*
- Bam! Mam cie! - Emily przybiła "piątkę" Belli.
- To nie fer! *Zayn*
- Wygrałam. Punkt dla mnie. Koniec na dziś. - Emily się śmiała.
- Nie. Wracam do domu. *Zayn*
- Jak chcesz. *Emily*
- Idę, zbliżam się do drzwi, otwieram i wychodzę. *Zayn*
- Droga wolna! Nie przeszkodzę ci! *Emily*
Historia Cz.18
<W poprzedniej części: Erik wraca do sali i musi się tłumaczyć. Wszyscy śmieją się z Mike'a. Jutro są urodziny Emily (dziś). Zayn "piecze" tort. Przychodzi Emily, a on ją "spławia". Hełpi się tym.>
- Dobra. To co teraz robimy? *Harry*
- Teraz.... Trzeba przystroić salę. Wiecie serpentyny, balony i takie różne. *Bella*
- Ja sobie odpocznę, a wy porozwieszajcie to coś. - Zayn usiadł na łóżku.
Wszystko zostało zrobione.
- Teraz wystarczy czekać na jutrzejszy dzień. *Bella*
- To ja jutro przyjdę. Na razie! - Zayn odleciał.
- Cześć! *reszta*
Rano:
Wszyscy byli już w sali i dopracowywali jej ustrój.
- Gdzie jest ta solenizantka? *Erik*
- Nie wiem. Może coś jej się stało? *Mike*
- Przestań się tak o nią martwić. *Harry*
- Bo co? *Mike*
- Bo.... nie wiem. *Harry*
- Chłopaki! *Bella*
- Co! *Harry i Mike*
- Może ja pójdę do niej do domu? *Bella*
- Idę z tobą. *Mike*
- Dobra. *Bella*
- A ja mam tu z nimi zostać? *Sara*
- Tak, chyba, że idziesz z nami. *Bella*
- Idę z wami. *Sara*
- No to chodź. *Mike*
- Ja też chcę. *Harry*
- Ja też. *Erik*
- Jak idą wszyscy to ja też się przejdę. *Zayn*
- No to idziemy wszyscy. - Bella uśmiechnęła się.
- Dokładnie. *Erik*
Wszyscy poszli do domu Emily.
W pokoju Emily:
- I gdzie ona jest? *Harry*
- Patrzcie! - Sara wskazała na okno.
- Co? *Erik*
Wszyscy popatrzyli na okno.
Na zewnątrz:
- Jej szukacie? *głos*
- Puść ją! *Bella*
- Mi nic nie będzie. *Emily*
- Zostaw ją, albo pożałujesz. *Mike*
- Wracajcie do sali. Mi nic nie zrobią! *Emily*
- Nie! *Mike*
- Lepiej stąd chodźmy. - Harry powiedział do Erik'a.
- Masz rację. *Erik*
Próbowali odejść.
- O widzę, że przyprowadziliście mi więcej niż chciałem. Dobra robota. *głos*
- Tato,! Puść ją! *Harry*
- To wasz tata? *Bella*
- Więc wszystko było kłamstwem? *Sara*
- Nie wszystko. Tylko nie powiedzieliśmy wam o naszym tacie i ... *Erik*
- Chłopcy wracamy do domu z tą dziewczyną. *tata*
- Nie! Zostaw ją, to z tobą pójdziemy. *Harry*
- Nie! Idziecie czy mam ją ugryźć. *tata*
Nikt nie odpowiedział.
Vampir ugryzł dziewczynę.
czwartek, 17 stycznia 2013
Historia Cz.17
<W poprzedniej części: Zayn wypytuje wszystkich o imię dziewczyny (Emily). Dowiaduje się i odlatuje.>
W sali:
- Co tam tak długo robiłeś? *Bella*
- Zagadałem się z tym nowym. *Erik*
- No w to mogę uwierzyć. *Mike*
Reszta zaczęła się śmiać.
- I z czego się tak cieszycie? *Mike*
- Z twojej miny. *Sara*
- A co jest nie tak z moją miną? *Mike*
- Wszystko? *Sara*
- Ponieważ? *Mike*
- Nie byłeś zazdrosny o Emily, że z nią wyszłem? *Erik*
- Nie, przecież sam chciałeś tam iść, a ja już nie mam do tego wszystkiego siły. *Mike*
- Nie kłam mi w "żywe" oczy. *Erik*
- Ale mówię prawdę. *Mike*
- Wierzymy ci. - Sara omal nie wybuchła ze śmiechu.
- Saro! Śmiej się ile chcesz. Mi to nie przeszkadza. *Mike*
Zaczęli się śmiać.
- Słuchajcie! *Bella*
Wszyscy zachowywali się normalnie.
- Jak wiecie Emily ma jutro urodziny. *Bella*
- Super! *Mike*
- Trzeba kupić prezenty i zrobić tort, a i nie wpuszczać jej do sali. *Bella*
- Nie zdążymy przez jeden dzień. *Harry*
- Spróbujemy. Kto zrobi tort? *Bella*
Zayn podsłuchiwał.
- Ja! *Zayn*
- Siema stary. - Erik przybił "piątkę" Zayn'owi.
- Siema. *Zayn*
- To ty umiesz piec ciasta? *Sara*
- Nie, ale wiem gdzie sprzedają. - Zayn uśmiechnął się.
Wszyscy się śmiali.
- A ty znasz Emily? *Bella*
- Tak jakby. Przy pierwszym spotkaniu pokłóciliśmy się. - Zayn śmiał się.
- No to lepiej się jej na oczy nie pokazuj. *Bella*
- Ale ja lubię się z nią kłócić, ogólnie lubię się kłócić, mogę z każdym. *Zayn*
- No to dobrze. Leć po ten tort. *Bella*
- Okej. - Zayn poleciał po tort i wrócił z powrotem z tortem.
- Mogę spróbować? *odezwał się głos*
- Nie. To na urodziny dla Emily. *Zayn*
- Jupi! Wyprawiacie mi urodzinki? *Emily*
- Nie. Pomyliły mi się imiona, chciałem powiedzieć Pauliny. *Zayn*
- Aha. Ja wróciłam tylko po kurtkę. *Emily*
Wzięła kurtkę i dała buziaka w policzek Mike'owi.
- Wow. *Mike*
- Ćććśśś... Nikomu nie mów. *Emily*
- Jasne. To nasza słodka tajemnica. Bardzo słodka. *Mike*
- No to do jutra! *Emily*
- Do jutra! *Mike*
- Ja cie jeszcze dziś odwiedzę, oki? *Zayn*
- Nie. *Emily*
- Zastanowię się. *Zayn*
- Ufff... - Emily wyszła s zali.
- Pozbyłem się jej. Punkt dla mnie. *Zayn*
- Dziękujemy ci, ale się nie rozpraszaj. *Bella*
Historia Cz.16
<W poprzedniej części: Harry żartuje sobie z Emily. Emily oznajmia, że nie wyjeżdża do domu z rodzicami. Tego dnia jest pełnia księżyca, Emily wybiega na zewnątrz, a za nią Erik. Pojawia się nowy chłopak - Zayn -, oczywiście zaczęła się kłótnia. Zayn nie może dowiedzieć się od dziewczyny jak ma na imię. Emily odchodzi.>
Emily odeszła.
- Ej, Erik! *Zayn*
- Co. *Erik*
- Jak ona ma na imię? *Zayn*
- Zapomniałem. - Erik uśmiechnął się.
- No, proszę powiedź. *Zayn*
- Nie mogę. *Erik*
- Stary no powiedz. *Zayn*
- Nie. *Erik*
- Bo będę ją prześladował. *Zayn*
- Nie odważysz się. *Erik*
- Zakład? *Zayn*
- Nie! *Erik*
- Pliss. *Zayn*
- Dobra. *Erik*
- Tak! *Zayn*
- Ona ma na imię... *Erik*
- Jak? *Zayn*
- Genowefa. - Erik zaczął się śmiać.
- Powiedź jej prawdziwe imię. *Zayn*
- Dowiedz się od kogoś innego. Na przykład od Belli, Hatty'ego, Sary,... *Erik*
- Dobra, pójdę do tego Harry'ego. *Zayn*
- Ok. *Erik*
- A gdzie on mieszka? *Zayn*
- Jest na górze, tam gdzie Bella. *Erik*
- Dzięki. - Zayn zapukał do okna.
W sali:
- Hej! Hej! - Krzyczał Zayn.
- Harry otwórz okno. *Bella*
- obra. - Harry otworzył okno.
Wleciał Zayn.
- Ej. Wiecie jak ma na imię ta dziewczyna, która wyszła z tej sali? *Zayn*
- Tak. A na co ci to? *Harry*
- Potrzebne. I to bardzo. *Zayn*
- Ma na imię Emily. *Sara*
- Czemu mu to powiedziałaś? *Bella*
- Bo mu to potrzebne. *Sara*
- Skąd nie wierz czy on nie jest oszustem? *Harry*
- Teraz to nie ważne. *Sara*
- Dzięki. - Zayn odleciał.
Na zewnątrz:
- I co wierz jak ma na imię? *Erik*
- No. *Zayn*
- To jak ma na imię? *Erik*
- Emily. *Zayn*
- No do brze ci powiedzieli. - Erik zaczął się śmiać.
- Mnie by oszukali? *Zayn*
- Jesteś zbyt pewny siebie. *Erik*
- Wiem, ale jestem optymistą. *Zayn*
- To widać. *Erik*
- I dobrze. *Zayn*
- Dobra ja lecę do sali opiekować się Bellą. *Erik*
- Okej. Siema. - Zayn odleciał.
- Siema. *Erik*
Wrócił do sali.
Historia Cz.15
<W poprzedniej części: Na zewnątrz Emily rozmawia z Mike'm. Emily siada na łóżko. Emily ma wyjechać z rodzicami, ale po kilku godzinach wraca do przyjaciół i oznajmia, że nie wraca do domu. Jak Mike'y przytulił Emily Harry dodał komentarz.>
- Nie będziemy się całować, ale jak chcesz to Bellę pocałuj. Harry i co ty na to? *Emily*
- Tak? A ja myślałem, że gustuję w "lekkich brunetkach" takich jak ty. Widocznie się pomyliłem. - Puścił oczko do Emily.
- Ha, ha, bardzo śmieszne. Zaraz się chyba popłaczę. - Emily usiadła na fotelu.
- A czemu do nas wróciłaś? *Sara*
- Jednak nie wyjeżdżam. Przekonałam rodziców i muszę chronić Bellę. *Emily*
- Mnie? A dlaczego? *Bella*
- Nie ważne. Dziś jest pełnia? *Emily*
- Tak, a co? *Sara*
- O nie! Muszę lecieć. Zobaczymy się jutro! - Emily wybiegła.
- Co jej? *Erik*
- Nie wiem. *Bella*
Popatrzyli na Bellę.
- Aha... *wszyscy*- No tak. *Bella*
- Kto do niej idzie? *Harry*
- Może ja. *Erik*
- Dobra. *Harry*Erik wybiegł na zewnątrz.
Na zewnątrz:
- Emily! *Erik*
Emily schowała się za drzewo, była zamieniona w wilkołako-vampira.
- Emily widzę cie! Chyba. *Erik*
- Taj jasne. *Emily*
- Żebyś wiedziała! *Erik*
- Aaaa..! - Krzyczała Emily.
- Emily? Co jest? *Erik*
Emily cofnęła się w stronę Erik'a, była już człowiekiem.
- Bu! *nowy*
- Rany! *Emily*
- Co boisz się mnie? *nowy*
- Nie. Skaczę z radości. *Emily*
- No ja myślę. - Zaczął się śmiać.- Aha... *Emily*
- I co ty tu robisz? *nowy*
- Nie jesteśmy na "ty". *Emily*
- Gdzie się podziały moje maniery. Jestem Zayn. *nowy*
- A ja Erik. *Erik*
- A ty dziewczyno? *Zayn*
Nie musisz wiedzieć. *Emily*
- Właśnie, że usze i się dowiem. *Zayn*
- A niby jak? *Emily*
Zayn spojrzał w okno.
- Może porwę twoją przyjaciółkę i wtedy mi powierz. - Zayn pokazał kły.
- Ona nie jest moją przyjaciółką. *Emily*
- A kim? *Zayn*
- A co zrobisz jak ci nie powiem? *Emily*
- Nic. *Zayn*
- Więc ci nie powiem. - Emily uśmiechnęła się.
- Jak tam sobie chcesz. *Zayn*
- A, i nie boje się wampirów, a w szczególności ciebie - Krzyknęła Emily.
- Bo ci uwierzę! *Zayn*
- No, uwierz mi! *Emily*
- Ja nadal nie znam twojego imienia! *Zayn*
- Przypomni mi się na następny raz, bo zapomniałam jak mam na imię! *Emily*
- Mam nadzieję! *Zayn.*
środa, 16 stycznia 2013
Historia Cz. 14
<W poprzedniej części: Harry myśli, że wypije krew z ręki Emily, niestety się mylił. Rano Bella się budzi, a Mike chce aby wraz z nim wyszła Emily (na zewnątrz). Mike chce być z Emily sam na sam. Po chwili wracają do sali. Wszyscy wychodzą z sali (oprócz Belli i Emily) i podsłuchują ich rozmowę. Emily wybiega z sali.>
Na zewnątrz:
Mike zobaczył płaczącą Emily.
- Emily? *Mike*
- Tak? *Emily*
- Nie płacz. - Otarł jej łzy.
- Łatwo ci mówić. Nie masz takiego kłopotu jak ja. *Emily*
- Lepiej nie będę pytał o ten kłopot. - Mike uśmiechnął się.
- Masz rację. *Emily*
Mike przytulił koleżankę.
- Już ci lepiej? *Mike*
- Troszeczkę. - Emily uśmiechnęła się płacząc.
- Tylko nie płacz. Proszę. *Mike*
- Spróbuję, ale oni... - Emily przerwała zdanie.
- Choć do Belli, na pewno się martwi. *Mike*
- Masz rację. Chodźmy. *Emily*
Emily i Mike wrócili do sali.
W sali:
Emily trochę płakała.
- Emily usiądź na łóżku. Proszę. *Mike*
- Dobra. - Usiadła.
- Emily. Co się wtedy stało? *Sara*
Ona jedna się nie odzywała.
- Bella. A ty nam powierz? *Harry*
- Nie. To jej sprawa. *Bella*
- Nie bądź taka. Musimy to wiedzieć, to nas przecież dotyczy. *Erik*
- To was nie dotyczy. *Bella*
- Przecież jesteśmy wampirami. *Sara*
- No to co. Ona nie chce wam tego mówić. *Bella*
- Bella? *Emily*
- Słucham. *Bella*
- Ja już muszę jechać z rodzicami. *Emily*
- Ale tak szybko? - Bella była zasmucona.
- Tak. Będzie mi was brakowało. *Emily*
Dziewczyna przytuliła Bellą, a potem Mike'a.
- A wy nic nie powiecie? *Emily*
- Nic, a co mamy mówić? *Sara*
- Już nic. - Emily odeszła.
- Zaczekaj! - Krzyknął Harry.
- Słucham. *Emily*
- Przepraszam, że podsłuchiwałem. Nie chciałem tego robić, samo tak wyszło. Musisz wyjechać już dziś? No to może mnie przytul na pożegnanie? *Harry*
- Muszę wyjechać już dziś. Dobra mogę cie ten jeden raz przytulić. *Emily*
Przytuliła Harry'ego.
- No to cześć. *Emily*
- Ja też cie przepraszam. Przytulisz mnie na pożegnanie? *Erik*
- Dobra. *Emily*
Przytuliła Erik'a.
- No to się żegnamy. *Emily*
- No dobra. Jak oni przeprosili to ja też mogę. *Sara*
Emily ją przytuliła.
- Pa. *Emily*
- Proszę! Nie wyjeżdżaj! *Mike*
- Muszę. - Emily odeszła.
Parę godzin później:
Emily wraca do sali.
- Emily? *Sara*
- Emily! - Krzyknął Mike.
Przytulił ją bardzo mocno.
- Ej, spokój! Bo mnie udusisz, a to jest bardzo możliwe, bo jesteś wampirem. *Emily*
- A ty jaką masz tajemnice? *Mike*
- I masz całkowitą rację. *Emily*
- Pocałujecie się czy mamy tak tu czekać wieczność? *Harry*
Historia Cz.13
<W poprzedniej części: Emily poznaje Harry'ego. Dowiadujemy się, że Bella i Emily są siostrami. Dziewczyna kłóci się "na niby" z Harry'm. Pojawia się nowy chłopak o imieniu Mike, który jest przyjacielem Belli. Emily liczy wampiry w pokoju i wyjaśnia jak to odkryła.>
- Czemu mam uciekać? *Emily*
- Przecież wampiry pija ludzką krew. *Harry*
- Wiem, że się nie odważycie. *Emily*
- Ja spróbuję. *Harry*
- Dajesz. - Emily wyciągnęła rękę.
- Więc zaczynam. *Harry*
- Wiem, że nie dasz rady, ale brawo za odwagę. - Emily uśmiechnęła się.
Rano:
Bella obudziła się. Przyleciał Mike.
- Hej wszystkim. *Bella*
- Hej. *wszyscy*
- Emily? *Mike*
- Tak? *Emily*
- Mogę na słówko? *Mike*
- Jasne. *Emily*
Ona i Mike wyszli na zewnątrz.
Na zewnątrz:
- Więc o co chodzi? *Emily*
- Nie wiem. - Mike uśmiechnął się.
- No to czemu kazałeś mi wyjść z sali? - Emily była zdziwiona.
- Bo... bo... chciałem być z tobą sam na sam. Tylko nie bij. *Mike*
- Mike! - Emily była zła.
Mike był przestraszony.
- Ttakk? *Mike*
- Nie bój się mnie. - Emily dotknęła jego ręki.
Mike zaczerwienił się.
- Ej, Mike. Co ci jest? *Emily*
- Nic. *Mike*
- Czyżbyś się czegoś wstydził? *Emily*
- Nie. Wracajmy do Belli. *Mike*
- Jasne. - Emily była trochę zła na Mike'a.
W sali:
- No nareszcie wróciliście z przechadzki. *Bella*
- Co wy tam robiliście? *Erik*
- Nic. *Mike i Emily*
- A, Emily miałaś mi coś powiedzieć. *Bella*
- Przy nich ci tego nie powiem. *Emily*
- Moglibyście wyjść na chwilkę? *Bella*
- Jasne. *reszta*
Wyszli.
- Więc... ja muszę stąd wyjechać. *Emily*
- Czemu? *Bella*
- Po pierwsze moi rodzice wyjeżdżają, a po drugie są tu wampiry. *Emily*
- To co z tego, że są tu wampiry? *Bella*
Wszyscy podsłuchiwali.
- Wampiry i ja? Rozumiesz? Pamiętarz co stało się rok temu? *Emily*
- Tak pamiętam. To było okropne. *Bella*
Na te słowa wszyscy wbiegli do sali.
- Co tam się stało? *Sara*
- Jak wy mogliście! - Emily zaczęła płakać i wybiegła z sali.
- Co wy zrobiliście? *Bella*
- My tylko podsłuchiwaliśmy no może oprócz Mike'a, bo on posłuchał się Emily i nie chciał się z nią kłócić. Cienias! *Sara*
- Właśnie on jest najmądrzejszy z was wszystkich. *Bella*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)