niedziela, 13 stycznia 2013
Historia. Cz.8
<Bella oskarża Erik'a o złamanie ręki Sarze. Harry próbuje go bronić i idzie po śniadanie dla Belli. W szpitalu Erik kłócił się z Sarą. Chłopak poszedł po lekarza, który zaczął wypytywać co się stało z ręką Sary. Wyszło na to, że Sara złamała rękę bo przewróciła się na rowerze. Erik musi opiekować się Sarą. Przyszedł Harry z Bella do szpitala gdzie leżała Sara. Ona i Erik zaczęli się kłócić. Zawarli rozejm.>
- No i dobrze. *Bella*
- Nienawidzę cie! *Sara*
- Wzajemnie! *Erik*
- Ej! Miał być rozejm. *Harry*
- Kłamałam. *Sara*
- Ja też. *Erik*
- A jednak macie coś wspólnego. - Harry się uśmiechnął.
- Jeszcze raz tak powiesz lub się uśmiechniesz to naprawdę skoczę z okna. *Sara*
- Dobra, dobra. Wyluzuj. *Harry*
- Nie lubię jak ktoś się do mnie uśmiecha i tyle. *Sara*
Wszyscy zaczęli się śmiać.
- A mam wstać? *Sara*
- Lepiej nie. - Erik próbował powstrzymać się od śmiechu.
Sara obraziła się na wszystkich.
- Nie bądź taka. *Bella*
Sara nie odzywała się. Erik dotknął jej "zdrowej" ręki.
- Nie dotykaj mnie! *Sara*
- Bo co? *Erik*
- Bo coś! *Sara*
- Ale to śmieszne. - Erik zaczął się śmiać.
Sara była zła, więc podniosła się.
- Ej! Lekarz kazał ci leżeć. *Erik*
- Zmuś mnie. *Sara*
- Dobra. *Erik*
Przewrócił ją i siebie na łóżko. Erik spojrzał w oczy Sary.
- WoW. *Bella*
- Ymm.... - Erik szybko wstał.
- Co to miało być? *Harry*
- Ale o co chodzi? - Erik zawstydził się.
- Już nie udawaj, kochasiu. *Harry*
- Bo jak cie walne! - Erik powiedział ze złością.
- Przynajmniej się ni bijcie. *Sara*
- Dobra. - Erik i Harry.
- Mógłby ktoś otworzyć okno? *Sara*
- Czemu? *Bella*
- Żeby się przewietrzyło, a co myślałaś? *Sara*
- Dobra, ja otworzę. - Erik otworzył okno.
- Dzięki. *Sara*
- Tylko mi się wydaje czy ta sala się kręci? *Sara*
- Nie kręci się. - Erik dotknął głowę Sary.
- Miałeś mnie nie dotykać. *Sara*
- To jest nie ważne. Ważniejsze jest to, że masz gorączkę. *Erik*
- Nic mi nie jest. Możecie już iść do swoich domów. *Sara*
- Ta jasne. Zaraz pójdziemy. - Erik powiedział ironicznie.
Sara usiadła na łóżku po turecku.
- Nie martw się wszystko będzie dobrze. *Harry*
- No wiem.
- Połóż się spać. *Harry*
- Chyba o czymś zapomniałeś. *Sara*
- O czym? Aaaaa. *Harry*
- Więc nie mogę spać. *Sara*
- Jesteś wampirem, mała? *Erik*
- Nie mów tak do mnie i tak. *Sara*
- No to ekstra. Może przestanę tak mówić, a może nie. - Erik powiedział z uśmiechem.
Sara próbowała walnąć Erika, ale nic nie zdziałała; no może oprócz tego, że się na niego przewróciła.
- No, no, no! *Harry*
- Ha, ha bardzo śmieszne. *Sara*
- Żebyś wiedziała jak bardzo. *Harry*
- Mi tam pasuje. - Powiedział Erik, a po chwili dodał: - Ups.
- Erik i Sara! Erik i Sara! - Krzyczał Harry.
- Lepiej pomóż mi wstać. *Sara*
- Niech Erik się jeszcze troszeczkę nacieszy ta chwilą. - Harry zaczął się śmiać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
bardzo fajne.
OdpowiedzUsuńszkoda że kończy się w dość fajnych momentach
kocham twój blog <33
Czemu szkoda?
OdpowiedzUsuń